Andrzej Duda o przywróceniu pokoju
Wtorek, 4 marca 2025 (21:16)Atakowana od 2014 roku przez Rosję Ukraina to dopiero początek siłowej próby zniszczenia ładu opartego na prawie międzynarodowym; dziś z satysfakcją i ulgą patrzę na wszelkie przedsięwzięcia dla wzmocnienia bezpieczeństwa Polski i Europy – powiedział prezydent Andrzej Duda przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ.
We wtorek podczas swojej wizyty w USA prezydent RP zabrał głos na specjalnej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Podczas wystąpienia m.in. podsumował swoją dotychczasową politykę na forum Narodów Zjednoczonych i podkreślił kwestię imperialnej polityki Federacji Rosyjskiej.
„Gdy w 2015 roku zostałem wybrany na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – wiedziałem, że atakowana przez Rosję od 2014 roku Ukraina to dopiero początek siłowej próby zniszczenia ładu międzynarodowego opartego na prawie międzynarodowym. Niestety moje oceny i przewidywania, szczególnie te dotyczące imperialnej polityki Federacji Rosyjskiej i sytuacji bezpieczeństwa w Europie – się sprawdziły” – mówił prezydent.
„Dziś z satysfakcją, ale również ulgą, patrzę wstecz na wszelkie przedsięwzięcia na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa Polski i Europy. Bez nich Kreml mógłby już dawno podbić Kijów i szykować się do dalszej ekspansji w kierunku Warszawy, Wilna, Rygi czy Tallina” – podkreślił prezydent Andrzej Duda.
„Od początku prezydentury zależy mi, żeby Polska była postrzegana jako dawca, a nie tylko biorca bezpieczeństwa; aktywnie działamy w NATO i innych formatach dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa; szczególnie mam na myśli bliskie relacje z USA” – wskazał prezydent Andrzej Duda przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ.
„Odkąd objąłem prezydenturę, głównym priorytetem mojej polityki jest wzmacnianie bezpieczeństwa – Polski i Europy, dzięki zacieśnianiu współpracy zarówno bilateralnej z najważniejszymi sojusznikami, jak i multilateralnej w ramach regionalnych systemów bezpieczeństwa zbiorowego i szerzej międzynarodowego, który tworzy ONZ” – zapewnił prezydent.
Jak zaznaczył Andrzej Duda, chodzi szczególnie o „zacieśnianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi”, a także „partnerami z Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej, a także chętnymi i patrzącymi w podobny sposób na relacje międzynarodowe państwami członkowskimi ONZ”.
„Przez lata udało nam się bardzo dużo” – mówił prezydent, wskazując m.in. na niedawne otwarcie bazy antyrakietowej Aegis Ashore w pomorskim Redzikowie, a także swoją niedawną rozmowę z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
„Od początku mojej prezydentury zależało mi, aby Polska była postrzegana nie tylko jako odbiorca, ale również dawca bezpieczeństwa. Dlatego podczas moich dwóch kadencji starałem się, aby Warszawa wywiązywała się z najważniejszych zobowiązań sojuszniczych oraz realnie kreowała politykę bezpieczeństwa w Europie i na świecie” – dodał Andrzej Duda, wskazując m.in. na polskie zaangażowanie w misje ONZ, jak UNIFIL w Libanie.
„Prawo międzynarodowe, które ma gwarantować pokój i suwerenność państw, nie jest przez wszystkich respektowane, ponieważ na jego straży i zasad Karty NZ stoi niedostateczna siła” – powiedział prezydent Andrzej Duda.
W wystąpieniu prezydent podkreślał znaczenie prawa międzynarodowego dla zapewnienia pokoju i przypominał, że hasłem, którym na forum ONZ kieruje się Polska od lat jest „pokój poprzez prawo”.
„W momencie, gdy nie zawsze regionalne formaty bezpieczeństwa pozwalają nam zadbać o stabilność międzynarodową przypomnijmy sobie, w jakim celu powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych. Przypomnijmy sobie, dlaczego wspólnym wysiłkiem rozwijaliśmy prawo międzynarodowe, tak aby w sposób możliwie najlepszy gwarantowało pokój oraz chroniło suwerenność i integralność państw” – mówił Andrzej Duda.
„Dlaczego dzisiaj to prawo nie jest przez wszystkich respektowane, w tym przez stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ? Znajduję jedną odpowiedź: Niedostateczna siła stojąca na straży prawa międzynarodowego i zasad Karty Narodów Zjednoczonych” – ocenił.
Podkreślił jednak, że mimo m.in. trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę „prawo międzynarodowe pozostaje najsilniejszym narzędziem dla cywilizowanych narodów, aby zapewnić długotrwały pokój”.
„Ale dzisiaj uzupełniłbym te słowa o uwagę, że pokój można obronić tylko wtedy, gdy stoi za nim realna siła, zdolna odstraszyć potencjalnego agresora. Natomiast w sytuacji, gdy nie udało się zapobiec wybuchowi wojny, to przywrócenie pokoju, prócz siły, wymaga sprawiedliwości” – dodał prezydent.
„Mam świadomość, że reprezentuję kraj, który ma ogromny atut w kontaktach z wieloma państwami. Tym atutem jest fakt, że Polska nigdy nikomu nie narzucała swoich poglądów – dbaliśmy jedynie i wspieraliśmy respektowanie podstawowych praw – praw, które zawiera Karta Narodów Zjednoczonych. Dobrze wiemy, czym jest walka z kolonizatorem. Polska nigdy nie była państwem kolonialnym i jesteśmy z tego dumni!” – powiedział prezydent w swym wystąpieniu.
Zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich 30 lat Polska odniosła niespotykany sukces, jeśli chodzi m.in. o rozwój gospodarczy. „Z kraju zacofanego, ubogiego, z wysokim bezrobociem udało się nam osiągnąć status państwa wysokorozwiniętego […] Dziś jesteśmy 21. gospodarką świata, a naszą ambicją jest dołączenie do grona G20. Wszystkie te sukcesy były możliwe dzięki pokojowi w Europie” – akcentował Andrzej Duda.
„Stąd w Polsce szczerze wierzymy, że tylko pokój może zapewnić optymalne warunki do rozwoju” – zaznaczył.
Jak mówił, stworzenie systemu zapewniającego pokój w Europie i zapewniającego, że agresja nie przyniesie korzyści atakującemu to sukces Starego Kontynentu, ale z drugiej strony, jak ocenił, to myślenie uczyniło wielu europejskich liderów ślepymi na imperialną politykę Rosji.
„Liczę, że proces przebudzenia z geopolitycznej drzemki, choć bolesny, nastąpi szybko i Europa weźmie w większym stopniu odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo we współpracy ze sprawdzonymi sojusznikami. Nie ma zresztą wyboru. Rozumieją to obywatele, teraz czas na przywódców państw” – powiedział prezydent Andrzej Duda.
APW, PAP