• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Politycy PiS chcą informacji

Czwartek, 27 lutego 2025 (16:24)

Politycy PiS uważają, że należy wyjaśnić, w jaki sposób Rosja wpływa na wybory w różnych państwach oraz jakie dziś działania podejmują rosyjskie służby, żeby wpływać na wybory w Polsce. Wszyscy o tym mówią, że musimy tu być bardzo ostrożni – podkreślił poseł Paweł Jabłoński.

Politycy PiS podczas czwartkowej konferencji prasowej odnieśli się do ujawnionych przez media informacji, według których rosyjski wywiad miał być zaangażowany w działania przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi przeciwko ówczesnemu rządowi, w tym m.in. w promowanie akcji tzw. ośmiu gwiazdek.

„Mamy do czynienia dzisiaj z sytuacją bezprecedensową. Rosyjskie służby płaciły za rozpowszechnianie hasła, które wielu Polaków poznało jako osiem gwiazdek, ale poznało je także jako ten wulgaryzm, atak na ówczesny rząd, rząd PiS, który postawił tamę rosyjskiej agresji” – zaznaczył Paweł Jabłoński. Ocenił, że trzeba będzie wyjaśnić, w „jaki sposób Rosja wpływa na wybory w różnych państwach”. „Wszyscy o tym mówią, że musimy tu być bardzo ostrożni” – zaznaczył.

Według posła skorzystały na tym partie, które dzisiaj tworzą koalicję rządową. „Ich funkcjonariusze powtarzali te hasła” – mówił polityk.

Paweł Jabłoński zapowiedział, że PiS będzie domagało się od rządu informacji dotyczącej tego, „jakie dzisiaj działania podejmują rosyjskie służby, żeby wpływać na wybory w Polsce, żeby szkodzić ludziom takim jak (popierany przez PiS kandydat na prezydenta) dr Karol Nawrocki” – powiedział Paweł Jabłoński.

Poseł PiS Olga Semeniuk-Patkowska pytała, „czy ruskie gwiazdki mogły kreować politykę w wyborach parlamentarnych” w 2023 r. „Czy mogły budować pewien rodzaj nastroju społecznego? Myślę, że tak” – oceniła. „Na pewno mogły kumulować pewnego rodzaju środowiska, które wokół ośmiu ruskich gwiazdek robiły happeningi, występowały przeciwko ówczesnemu rządowi PiS” – dodała.

Olga Semeniuk-Patkowska dodała, że PiS chce się dowiedzieć, „czy te ruskie gwiazdki faktycznie były finansowane ze stowarzyszeń, fundacji, organizacji międzynarodowych, które powstawały m.in. z siedzibą w Petersburgu”.

Posłanka Agnieszka Ścigaj zwróciła uwagę, że jesteśmy obecnie w trakcie kampanii wyborczej. „I stawiamy pytania po pierwsze o jej transparentność, przejrzystość. Czy wraz z dekonspiracją tej agentury, którą ujawniła jedna ze stacji telewizyjnych, mamy koniec tego typu akcji? Obawiamy się, że nie” – mówiła.

APW, PAP