USA mocno weszły do gry ws. zakończenia wojny
Wtorek, 18 lutego 2025 (17:09)Prezydent Andrzej Duda ocenił, że Stany Zjednoczone bardzo mocno weszły do gry ws. zakończenia wojny na Ukrainie. Spodziewam się, że dojdzie przynajmniej do przerwania walk, a mam nadzieję do zakończenia wojny na Ukrainie – dodał.
Po wtorkowym spotkaniu ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Ukrainy i Rosji gen. Keithem Kelloggiem prezydent powiedział, że rozmowa dotyczyła kwestii bezpieczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji na Ukrainie.
„Ja przedstawiałem generałowi to, jak my postrzegamy sytuację na Ukrainie, [...] jak wygląda kwestia kolejnych incydentów prowokowanych przez Rosję, także na naszym niebie. [...] Mówiłem generałowi, jak odbieramy zachowania rosyjskie, wystąpienia rosyjskich przedstawicieli” – relacjonował spotkanie prezydent Andrzej Duda.
Przypomniał, że w piątek spotkał się z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. „Mam pełny przegląd sytuacji, jeżeli chodzi o obecne działania podejmowane przez Stany Zjednoczone. [...] W moim osobistym przekonaniu Ameryka weszła bardzo mocno do gry, jeśli chodzi o zakończenie wojny na Ukrainie. Znam prezydenta Donalda Trumpa. Wiem, że jest człowiekiem niezwykle stanowczym i kiedy działa, to w sposób zdeterminowany, zazwyczaj skuteczny” – mówił prezydent.
„Spodziewam się, że dojdzie przynajmniej do przerwania walk, a mam nadzieję – do zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę” – powiedział prezydent.
Prezydent Andrzej Duda powiedział również, że Stany Zjednoczone – na czele z prezydentem Donaldem Trumpem – podkreślają, iż jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem. Uspokajał również, że nic nie zapowiada, aby Stany Zjednoczone miały się wycofywać z Europy.
„Jako Polska mamy dzisiaj w ręku silny atut – wszyscy przedstawiciele administracji amerykańskiej, łącznie z prezydentem Donaldem Trumpem, podkreślają, że jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem. Realizujemy nasze zobowiązania, które podjęliśmy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, odpowiedzialnie i spokojnie” – mówił prezydent po wtorkowym spotkaniu ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Ukrainy i Rosji gen. Keithem Kelloggiem.
Jak relacjonował, „najpotężniejszy sojusznik i partner militarny” w ramach NATO, czyli Stany Zjednoczone, „jasno i wyraźnie” twierdzi, że jesteśmy „odpowiedzialnym sojusznikiem”. „Dzisiaj mówi się o tym, że Polska w sposób spokojny, konsekwentny i pewny buduje potencjał, który służy nie tylko Rzeczypospolitej, ale także – w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – do zapewnienia bezpieczeństwa w naszej części Europy” – podkreślił prezydent Andrzej Duda.
Przekazał, że jesteśmy wskazywani jako „de facto lider w NATO – jeżeli chodzi o poziom wydatków na obronność w stosunku do PKB”, w związku z czym możemy być spokojni, że „absolutnie żadna pod tym względem krytyka ze strony sojuszników nas nie dotyka i dotknąć absolutnie nie może, bo jesteśmy w absolutnej czołówce”.
„Stany Zjednoczone nie mają zamiaru obniżać aktywności w naszej części Europy, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa, w tym zmniejszać liczbę amerykańskich żołnierzy” – podkreślił prezydent Andrzej Duda.
„Nie ma absolutnie żadnych zamiarów amerykańskich co do tego, żeby obniżać aktywność tutaj w naszej części Europy, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa, zmniejszać liczbę amerykańskich żołnierzy” – powiedział prezydent Andrzej Duda.
Prezydent, odnosząc się do swojej wcześniejszej rozmowy z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem, dodał, iż ten „powiedział bardzo wyraźnie, że możemy się raczej spodziewać wzmocnienia amerykańskiej obecności”.
„Tutaj rozmawialiśmy nawet o tym, że mam nadzieję, że Fort Trump, o którym mówiliśmy w czasie pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa, naprawdę powstanie i że będzie taka bardzo silnie zakorzeniona amerykańska obecność militarna w naszym kraju” – powiedział prezydent Andrzej Duda.
Przekazał także, że zwołał na przyszły poniedziałek Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, posiedzenie RBN odbędzie się, gdy będą już znane rezultaty spotkań w Kijowie, dokąd udaje się specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy i Rosji gen. Keith Kellogg.
Po wtorkowym spotkaniu z Kelloggiem w Warszawie prezydent Duda mówił m.in. o sposobach na powstrzymanie rosyjskiej agresji; wymienił potencjał militarny oraz „warunki ekonomiczne, polityczne, które będą po prostu blokowały rozwój niepohamowanego rosyjskiego imperializmu”. Przekazał, że będzie chciał te „zagadnienia przedyskutować na polskiej scenie politycznej w szerokim gronie”.
Po wizycie w Polsce gen. Kellogg uda się na Ukrainę.
Prezydent wyraził nadzieję, że rozmowy „będą się toczyły w takim kierunku, który sprzyja budowaniu bezpieczeństwa przede wszystkim w naszej części Europy”. „Jesteśmy oczywiście gotowi w tym partycypować” – dodał.
„Partycypujemy na co dzień naszą postawą z jednej strony wspierania Ukrainy, którą cały czas realizujemy, nie tylko przesyłając na Ukrainę pomoc militarną, co czyniliśmy przez długi czas z ogromnym wysiłkiem i zaangażowaniem i co czynimy nadal. Ale przede wszystkim także i bez przerwy udostępniając nasze możliwości transportowe i tranzytowe do tego, by Ukraina to wsparcie otrzymywała, i wierzę w to, że to także przyczynia się do zapewnienia bezpieczeństwa w naszej części Europy” – powiedział prezydent Andrzej Duda.
Dodał, że tematy te będą dyskutowane na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Zaznaczył, że chciałby, aby na posiedzeniu RBN obecni byli przedstawiciele sceny politycznej, by te kwestie „spokojnie omówić”. Po RBN i rozmowach z przedstawicielami USA będzie można, jak ocenił prezydent Andrzej Duda, „zdecydować co do kolejnych kroków, które my – jako państwo – będziemy podejmowali”.
APW, PAP