To prawdopodobnie zamach
Czwartek, 13 lutego 2025 (14:49)Około 30 osób zostało rannych, w tym dzieci, w centrum Monachium, gdzie samochód wjechał w czwartek w grupę demonstrantów. Premier Bawarii Markus Söder ocenił, że prawdopodobnie doszło do zamachu. Według policji kierowca to 24-letni Afgańczyk, który wnioskował o azyl w Niemczech.
Około godz. 10.30 samochód, którym kierował mężczyzna z Afganistanu, jechał za grupą protestujących i radiowozem na monachijskim Stiglmaierplatz, a następnie wyprzedził policyjny pojazd, przyspieszył i wjechał w tył kolumny demonstrantów – powiedział rzecznik policji, cytowany przez agencję dpa.
Według policji co najmniej 28 osób zostało rannych, niektóre z nich poważnie; życie niektórych osób jest zagrożone. Burmistrz Monachium Dieter Reiter (SPD) poinformował, że wśród rannych są dzieci.
Kierowcą samochodu okazał się 24-letni obywatel Afganistanu, który wnioskował o azyl w Niemczech. Mężczyzna został ujęty, a podczas aresztowania policja oddała strzały.
Premier Bawarii ocenił, że prawdopodobnie doszło do zamachu, i zapowiedział podjęcie działań. „Nie możemy przechodzić od ataku do ataku i okazywać konsternacji [...], ale musimy faktycznie coś zmienić” – podkreślił Söder po przybyciu na miejsce zamachu.
Szef MSW Bawarii Joachim Herrmann przekazał, że Afgańczyk był wcześniej znany policji z powodu kradzieży sklepowych i przestępstw narkotykowych.