Atak na obywatelskiego kandydata
Niedziela, 9 lutego 2025 (18:18)Prezes IPN i zarazem popierany przez PiS obywatelski kandydat na prezydenta dr Karol Nawrocki ocenił,
że prowadzona w Instytucie kontrola NIK „ma znamiona czysto polityczne” i „przyjmuje znamiona ataku
na obywatelskiego kandydata”.
Przed kilkoma dniami prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś poinformował, że do końca marca w IPN będzie trwała kontrola, podczas której sprawdzone będą wszystkie obszary działalności IPN, w tym wydatkowanie środków na inwestycje. NIK chce zbadać prawidłowość procedur i realizację przeprowadzonych projektów.
O kontrolę NIK w niedzielę na konferencji prasowej
w Kętrzynie był pytany prezes IPN i zarazem obywatelski kandydat na prezydenta dr Karol Nawrocki. Stwierdził,
że NIK kontroluje co roku kierowaną przez niego instytucję i dotąd kontrole te „nic strasznego i złego nie wykazały”.
„Ta kontrola ma znamiona czysto polityczne […],
ona paraliżuje IPN. Moi pracownicy nie mają dzisiaj
jak pracować, IPN zajmuje się wyłącznie kontrolą NIK”
– powiedział dr Karol Nawrocki i dodał, że „NIK ma prawo kontrolować instytucje państwa polskiego, także IPN”.
„No, ale kontrola za kontrolą? Tamta kontrola się skończyła kilka miesięcy temu. Ta kontrola przyjmuje znamiona ataku na obywatelskiego kandydata. Oczywiście my się niczego nie obawiamy w tym kontekście. […] Tego typu rzeczy nie powinny się dziać w państwie demokratycznym w czasie kampanii wyborczej, bo to jest moment,
w którym ani ja, ani moi pracownicy nie mamy wątpliwości, że jest to kontrola polityczna” – stwierdził
dr Karol Nawrocki. Wskazał, że w jego ocenie również
ta kontrola skończy się stwierdzeniem, że IPN wydaje swoje środki finansowe zgodnie z prawem.
„Przykro mi, że moi pracownicy, dyrektorzy nie mogą dzisiaj pracować i skupić się na tym, co najważniejsze”
– zakończył dr Karol Nawrocki.