Tu-154M miał nie lądować na Siewiernym
Czwartek, 5 lipca 2012 (13:51)Półtorej godziny przed planowanym lądowaniem II sekretarz Ambasady Polskiej w Moskwie, Grzegorz Cyganowski, poinformował zastępcę ambasadora RP w Moskwie Piotra Marciniaka, że samolot prezydencki Tu-154 M z prezydentem Lechem Kaczyńskim i delegacją na pokładzie będzie lądował w Moskwie, Mińsku lub Witebsku ze względu na złe warunki pogodowe - dowiedział się "Nasz Dziennik".
W trakcie przesłuchania zastępcy ambasadora w Moskwie Jerzego Bahra, Piotr Marciniak zeznał, że w dniu 10 kwietnia 2010 roku przebywał w Moskwie, gdzie otrzymał od Grzegorza Cyganowskiego, odpowiedzialnego za kwestię protokołu dyplomatycznego, informację, że „z uwagi na złe warunki pogodowe nad Smoleńskiem planowane jest lądowanie samolotu w Moskwie, Mińsku lub Witebsku”. W związku z zaistniałą sytuacją Marciniak udał się na lotnisko Wnukowo w Moskwie, aby powitać prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W drodze otrzymał telefon, że Tu-154 M rozbił się w Smoleńsku.
Więcej na ten temat w jutrzejszym wydaniu „Naszego Dziennika”
MM