• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Aresztowani w związku z zamachem

Środa, 1 maja 2013 (21:37)

Bostońska policja poinformowała, że w związku ze śledztwem w sprawie zamachu w Bostonie aresztowano trzy kolejne osoby. Media USA donoszą, że chodzi o kolegów domniemanych sprawców i że nie mają oni bezpośredniego związku z aktem terroru, lecz z działaniami po nim.

„Trzej podejrzani zostali zatrzymani w związku z zamachami w Bostonie” – poinformowała bostońska policja na Twitterze przed południem czasu lokalnego. „Nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego” – dodano w kolejnej, wysłanej za pośrednictwem Twittera informacji.

Żadnych innych szczegółów nie podano. To pierwszy raz od zamachu bombowego na mecie maratonu w Bostonie 15 kwietnia, kiedy policja mówi o innych „podejrzanych” poza braćmi Carnajewami.

Amerykańskie media donoszą jednak, że aresztowania nie mają bezpośredniego związku z samym aktem terroru, lecz działaniami po nim. Także gubernator Massachusetts Deval Patrick powiedział dziennikarzom, że w jego rozumieniu trzej zatrzymani nie mają nic wspólnego z zamachami, mieli natomiast pomóc oskarżonemu Dżocharowi Carnajewowi, młodszemu z braci, już po nich.

Według źródeł bliskich śledztwu, na które powołuje się m.in. telewizja NBC i Agencja Reutera, zatrzymani to uczelniani koledzy Dżochara. Byli na celowniku policji od 10 dni. Mieli pomóc Dżocharowi usunąć z pokoju w akademiku należące do niego rzeczy (wg CNN – plecak ze sztucznymi ogniami i laptopem). Mogą zostać oskarżeni o utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań.

Według telewizji CNN, powołującej się na źródła rządowe, zatrzymani studenci twierdzą, że Dżochar skontaktował się z nimi już po tym, jak zdjęcia Carnajewów zostały opublikowane przez FBI w czwartek, 18 kwietnia, późnym popołudniem, ale zanim podejrzani zostali imiennie zidentyfikowani w piątek. Poprosił, by pozbyli się jego rzeczy. Zatrzymani twierdzą, że nie zdawali sobie sprawy z powagi tego, co robią – powiedziało CNN drugie rządowe źródło.

Według AP, dwaj zatrzymani to Azamat Tażajakow (ang. Tazhayakov) i Dias Kadyrbajew (ang. Kadyrbayev). Pochodzą z Kazachstanu i są studentami University of Massachusetts, tego samego, do którego chodził Dżochar. Mężczyźni od tygodnia są zatrzymani w związku z oskarżeniami o złamanie prawa imigracyjnego. Ich adwokat Linda Cristello potwierdziła, że w środę rano stanęli przed sądem imigracyjnym w Bostonie. Teraz staną przed sądem federalnym w związku ze śledztwem w sprawie zamachów w Bostonie.

Rzecznik odpowiedzialnej za tę sprawę prokurator USA Carmen Ortiz Christina DiIorio-Sterling powiedziała dziennikarzom zgromadzonym przed sądem federalnym, że zarzuty zostaną oficjalnie postawione w środę po południu.

Agencja Reutera donosi, że trzeci z aresztowanych jest obywatelem USA. Cała trójka, jak utrzymuje źródło Agnecji Reutera, jest przesłuchiwana w związku z działaniami po zamachu 15 kwietnia.

Policja zainteresowała się też w ostatnich dniach wdową po starszym z braci Carnajewów, Tamerlanie, który zginął w strzelaninie z policją 19 kwietnia. 24-letnia Katherine Russell została kolejny raz przesłuchana po tym, jak na pozostałościach jednego z samowarów, z których sprawcy przygotowali bombę, znaleziono kobiece DNA. CNN zapewnia jednak, że Russell nie znajduje się wśród trzech aresztowanych osób.

W zamachu 15 kwietnia na mecie maratonu w Bostonie zginęły trzy osoby, a ponad 260 zostało rannych. O dokonanie zamachu są podejrzani mieszkający legalnie od 10 lat w USA bracia Carnajewowie mający czeczeńskie pochodzenie. Straszy, 26-letni Tamerlan, zginął podczas obławy policyjnej, a ujęty 19-letni Dżochar, ciężko ranny, przebywa obecnie w szpitalnym więzieniu. Postawiono mu m.in. zarzut zastosowania broni masowego zniszczenia. Grozi mu za to kara śmierci.

MM, PAP