Bieszczadzka kolejka znów na trasie
Środa, 1 maja 2013 (11:50)Po długiej zimie sezon letnich przewozów pasażerskich zainaugurowała dzisiaj słynna Bieszczadzka Kolejka Leśna. Dla turystów, którzy w długi majowy weekend przyjechali w Bieszczady, to jedna z największych atrakcji.
W rozpoczynającym się sezonie odwiedzający Bieszczady będą mogli podróżować wąskim torem z Majdanu do Przysłupia i z Majdanu do Balnicy aż do 20 października.
W dniach od 1 do 5 maja przejazdy będą się odbywały codziennie tak jak w dni świąteczne, czyli o godz. 10.00 na trasie Majdan – Przysłup – Majdan oraz o godz. 13.00 na trasie Majdan – Balnica - Majdan.
W pozostałe dni maja i czerwca oraz we wrześniu i październiku kolejka będzie kursować tylko w weekendy, a w lipcu i sierpniu codziennie.
Jak informuje Stanisław Wróbel z Fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w tym roku jedną z największych atrakcji dla miłośników wąskotorówek jest legendarny parowóz Kp4, produkowany w latach 50. XX wieku w Chrzanowskiej Wytwórni Parowozów.
– Do lat 80. ubiegłego stulecia sześć parowozów tego typu było eksploatowanych w Bieszczadach. Parowozy te przewoziły drzewo z lasu do stacji kolejowej w Łupkowie i do Zakładów Drzewnych w Rzepedzi – wyjaśnia Stanisław Wróbel. Turystów będzie woził też zabytkowy parowóz Las.
Popularna Bieszczadzka ciuchcia dostarcza turystom niemało wrażeń, zwłaszcza podczas przejazdów nad głębokimi parowami, dając zarazem możliwość podziwiania leśnej, często dzikiej przyrody.
Z okien można także zobaczyć Połoniny, pasmo graniczne i obszary chronione Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Zainteresowanie kolejką jest wciąż bardzo duże zarówno ze strony turystów polskich, jak i zagranicznych.
Na życzenie ciuchcia może zatrzymać się w dowolnym miejscu trasy, a dla miłośników mocniejszych wrażeń - na wzór westernowy - organizowane są nawet symulowane napady „konnych bandytów”. Wycieczkowiczom towarzyszy przewodnik i opowiada historię kolejki. Ta zaś sięga 1890 r. Kolejka wąskotorowa była dawniej związana z eksploatacją i transportem drewna niezbędnego w przemyśle meblarskim i budownictwie oraz jako środek komunikacji dla okolicznej ludności.
W pobliżu przystanków kolejowych w Cisnej i Żubraczem powstały tartaki parowe oraz liczne sklepiki i karczmy. Zniszczoną nadmierną eksploatacją trasę odbudowano i zmodernizowano po 1947 r., przywracając kolejce jej pierwotne przeznaczenie. Użytkowanie ciuchci znacznie ograniczono w związku z wybudowaniem tzw. obwodnicy bieszczadzkiej, kiedy ze względów ekonomicznych zlikwidowano kilka jej bocznych odcinków, a w latach 90. całkowicie zaniechano eksploatacji kolejki. Jednak dzięki Fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Cisnej udało się reaktywować jej działalność i udostępnić turystom.
Mariusz Kamieniecki