• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Antypapieska krucjata

Środa, 1 maja 2013 (07:14)

Od dnia beatyfikacji Jana Pawła II upłynęły dwa lata. To dobrze, że stawiamy pomniki Ojcu Świętemu, a jego imieniem nazywamy ulice i szkoły. Czy jednak pamiętamy to, co do nas mówił?

Do Jana Pawła II przyznaje się dziś wielu, ale niewielu chce go słuchać, a jeszcze mniej osób zabiega o to, by wcielać papieskie nauczanie w życie. To, co od dnia beatyfikacji Papieża z Polski wielu osobom, środowiskom i mediom się udaje, to „niewygodne” słowa Ojca Świętego przemilczać i konsekwentnie wypierać ze świadomości społecznej.

Dowodem jest swoista „antypapieska krucjata” – bo tak trzeba nazwać ofensywę w sprawie zabijania dzieci poczętych, in vitro, dopuszczalności manipulacji genetycznych czy zrównania układów homoseksualnych z małżeństwami. Ta „antypapieska krucjata” kształtowana jest nierzadko przez tych, którzy w wielu innych sprawach dość ochoczo powołują się na nauczanie Jana Pawła II. Głos Papieża z Polski był potrzebny, gdy ważyły się losy wejścia Polski do Unii Europejskiej, ale głos ten nie jest już pożądany, gdy luminarze tej ostatniej podejmują próbę gruntownego odwrócenia Bożego porządku zarówno w odniesieniu do Stwórcy, jak i do człowieka…

Nie ma żadnych wątpliwości, że Jan Paweł II to człowiek święty. Jednak dziś, gdy mówimy coraz częściej o rychłej kanonizacji Papieża Polaka, nie sposób zadać pytania: czy my jesteśmy na nią gotowi? Czy jesteśmy pewni, że będziemy umieli jej podołać?

Dziennikarze z pewnością zapiszą strony gazet artykułami, w których kremówki zajmą ważniejsze miejsce niż papieskie encykliki. Filmowcy nakręcą okolicznościowe filmy, w których za godne podkreślenia uznają wyłącznie to, że Jan Paweł II chodził po górach, jeździł na nartach i spotykał się z przedstawicielami społeczności żydowskich. Politycy przyjmą okolicznościowe uchwały, zachowując się jednocześnie tak, jakby w kwestiach społecznych i politycznych Papież z Polski nigdy nic istotnego nie napisał…

Nam tak nie wolno. Bo co to znaczy czcić świętego? Istota kultu świętych polega na oddawaniu czci Bogu – uwielbianiu Stwórcy w dziełach, które uczynił w swoich świętych. Kult określonego świętego zawiera w sobie pragnienie jego naśladowania. Świętego nie można czcić ślepo!

Może warto wrócić do homilii Jana Pawła II, które wygłaszał podczas pielgrzymek do Ojczyzny? Może zamiast zaczytywać się „sensacyjnymi” artykułami poświęconymi Papieżowi z Polski, warto wczytać się uważnie w Jego encykliki? Może spróbować przełożyć ich treść na życie osobiste i wspólnotowe? Tym sposobem z okazji kanonizacji wzniesiemy nie tylko Janowi Pawłowi II, ale i sobie „pomnik” twardszy od marmuru. A entuzjazm z powodu kanonizacji nie przesłoni dzieł, które do niej doprowadziły…

 

Sebastian Karczewski