• Sobota, 18 kwietnia 2026

    imieniny: Apoloniusza, Bogusławy

Dr Karol Nawrocki na Śląsku

Czwartek, 23 stycznia 2025 (14:58)

„Chciałbym stworzyć z bezpieczeństwa linię demarkacyjną polskiego sporu politycznego” – zadeklarował w Gliwicach popierany przez PiS kandydat na prezydenta dr Karol Nawrocki. Rządowi zarzucił, że nie wykorzystuje potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego. Ocenił też, że jest
w stanie zbudować lepsze relacje z USA niż obecny rząd.

Przed czwartkową konferencją prasową w gliwickim
hotelu prezes IPN spotkał się ze związkowcami z branży zbrojeniowej, wydobywczej i hutniczej. Jak oświadczył,
jest niejako „rzecznikiem” hutników, górników
i pracowników przemysłu zbrojeniowego. „Nie ma tam [wśród związkowców – PAP] zrozumienia, że w sytuacji,
w której tak blisko nas jest wojna – to jest dokładny cytat – »za naszymi granicami jest wojna, a my nie mamy roboty«. Drugi cytat – »są środki finansowe, są pieniądze, które wypracowaliśmy swoją ciężką pracą przez kolejne lata, a my nie możemy się rozwijać, inwestować, pomagać w polskim bezpieczeństwie«” – powiedział kandydat.

Jak przekonywał, mimo zagwarantowanych w 2023 r.
800 mln zł dla Zakładów Mechanicznych „Bumar-Łabędy” „te produkcje są dzisiaj wstrzymywane, nie uruchomiono bowiem środków finansowych zagwarantowanych przez rząd Mateusza Morawieckiego”. Dodał, że rozwijać chce się także pobliska huta „Łabędy”, która ma ku temu możliwości finansowe. Doktor Karol Nawrocki pozytywnie ocenił działania poprzednich rządów w dziedzinie obronności – przypomniał o zawartych wtedy kontraktach na dostawy sprzętu dla armii. Wyraził przekonanie,
że powinny one być realizowane „z pełną konsekwencją”
w kolejnych latach. „Chciałbym stworzyć z bezpieczeństwa linię demarkacyjną polskiego sporu politycznego”
– deklarował.

Nawiązując do relacji międzynarodowych, dr Karol Nawrocki przekonywał, że „sojusznicy bronią tylko tych, którzy potrafią się bronić”, dlatego Polsce potrzebny jest silny przemysł zbrojeniowy. Jego rozwój nie jest możliwy bez polskiego węgla i polskich hut – podkreślił. W opinii prezesa IPN obecnemu rządowi będzie trudno budować dobre relacje z Waszyngtonem. Przekonywał, że on jest
w stanie zbudować te relacje jako człowiek, który „nie jest częścią żadnego obozu politycznego i jest kandydatem obywatelskim”. Premierowi Donaldowi Tuskowi zarzucił,
że w swoich deklaracjach budowania relacji ze Stanami Zjednoczonymi jest „zupełnie nieautentyczny”, podobnie jak kandydat KO Rafał Trzaskowski.

„Widzimy Donalda Tuska, który ubliżał prezydentowi Stanów Zjednoczonych, insynuował jego współpracę
z Federacją Rosyjską, który zamierza teraz dbać o relacje polsko-amerykańskie, a także budowanie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Mam nadzieję, że wszyscy,
którzy nas oglądają, nie dadzą sobie wmówić tego obrazu rzeczywistości, który chce wykreować premier Donald Tusk, a także jego zastępca, czyli Rafał Trzaskowski”
– powiedział dr Karol Nawrocki.

„Apeluję do wszystkich Polaków, którzy znają Donalda Tuska jako rzecznika Władimira Putina, choćby przy niektórych inwestycjach militarnych i wojskowych w Polsce czy znają Rafała Trzaskowskiego jako »zielonego Rafała«; apeluję do wszystkich, którzy biorą udział w wyścigu prezydenckich, abyśmy byli sobą [...]” – dodał.

Podczas konferencji prasowej w Gliwicach kandydat wspomniał środową tragedię w kopalni „Knurów-
-Szczygłowice”, prosił o modlitwę za życie i zdrowie rannych w tym wypadku oraz ich rodziny. „Niech Bóg
ma w opiece górnika, który odszedł” – powiedział
dr Karol Nawrocki.

APW, PAP