Odtajnić sprawę Sawickiej
Wtorek, 30 kwietnia 2013 (02:09)Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro skierował do CBA i prokuratury wniosek o odtajnienie materiałów ze sprawy Beaty Sawickiej.
Należy odtajnić akta sprawy Beaty Sawickiej – z takim apelem zwrócił się do organów państwa i wymiaru sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
– Nie może być tak, że w jednej sprawie mamy dwa prawomocne różne orzeczenia sądów – uważa szef Solidarnej Polski.
Materiały ze śledztwa w sprawie Sawickiej i Mirosława Wądołowskiego zostały utajnione przez CBA, prokuraturę i sąd. Jeśli szef Biura Paweł Wojtunik zdecyduje się na ich ujawnienie, to przynajmniej częściowo staną się dostępne. Żeby opinia publiczna mogła poznać całość dokumentów, decyzję muszą podjąć kolejno wszystkie trzy organy.
– Wszyscy muszą podjąć decyzje odrębnie – podkreśla Ziobro. Jego zdaniem, wobec wielu kontrowersji, jakie wywołał piątkowy werdykt warszawskiego sądu apelacyjnego, materiały ze sprawy Sawickiej powinny zostać ujawnione, tak by opinia publiczna sama mogła wyrobić sobie zdanie na ich temat. Według Ziobry, odtajnienie akt sprawy na tym etapie nie będzie szkodziło dobru postępowania.
– Jawność w tej sprawie pokaże państwu wszystko, co tutaj było grane. Wyrok sądu apelacyjnego jest sprzeczny z faktami – mówił wczoraj Ziobro. – To, co zostało zrobione w tej sprawie, to rozbój w biały dzień – dodaje. W ocenie Ziobry, wyrok, jaki zapadł, świadczy, że jego wniosek zostanie rozpatrzony odmownie.
Wniosek o odtajnienie dokumentów Ziobro skierował wczoraj do szefa CBA Pawła Wojtunika i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
Sąd Apelacyjny w Warszawie uniewinnił w piątek byłą posłankę Platformy Obywatelskiej Beatę Sawicką i burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego. Ciążyły na nich zarzuty korupcji. Sędzia uznał, że dowody przeciwko nim „zostały zdobyte bezprawnie i nie są dowodem winy w rzetelnym procesie sądowym”. Stało się tak, choć rok temu sąd okręgowy skazał Sawicką na 3 lata więzienia, pozbawienie praw publicznych na 4 lata i 40 tys. zł grzywny, a Wądołowskiego na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat i 20 tys. zł grzywny.
W sobotę były funkcjonariusz CBA Tomasz Kaczmarek zwrócił się z apelem do Andrzeja Seremeta o złożenie skargi kasacyjnej na niekorzyść oskarżonych. Jego zdaniem, zgromadzony materiał dowodowy poza wszelką wątpliwość wskazuje na winę oskarżonych. Również on zaapelował o odtajnienie wszystkich materiałów i udostępnienie ich dziennikarzom i opinii publicznej.
– Takie pismo jeszcze do nas nie wpłynęło. Nie wiem, co w nim dokładnie jest. Jeśli wpłynie, na pewno się nad nim zastanowimy – powiedział wczoraj w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Podkreśla jednak, że Biuro bardzo rygorystycznie podchodzi do kwestii ochrony informacji niejawnych. – Bardzo często odmawialiśmy prokuratorom i sądom odtajniania materiałów. Ale jeśli taki wniosek wpłynie, to się z nim zapoznamy tak jak z każdym innym pismem – dodaje.
Maciej Walaszczyk