Dziś w „Naszym Dzienniku”
Odrzucić polityczną poprawność
Czwartek, 16 stycznia 2025 (02:05)Z Bartoszem Kownackim, posłem PiS rozmawia Urszula Wróbel.
Według danych Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) w 2024 r. jedynie nieliczne kraje przyjęły od Niemiec migrantów, za których państwa te były faktycznie odpowiedzialne. Na przykład Włochy zgodziły się na przejęcie z Niemiec 10 402 osób, jednak tylko 3 migrantów zostało faktycznie przeniesionych z Niemiec do Włoch. Podobnie było w przypadku innych krajów. Polityka migracyjna UE jest nieakceptowana przez kraje członkowskie?
– Ona nie jest akceptowalna, ale państwa będą przymuszane w różny sposób – np. finansowy, do przyjmowania migrantów. Polityka migracyjna to był od początku wymysł niemiecki. Ich sposób na rozruszanie słabnącej, niekonkurencyjnej gospodarki. To wszystko odbyło się kosztem innych państw europejskich, które przez lata nie mówiły o swoich obawach, bo czuły się zastraszane przez Niemcy. Chlubnym wyjątkiem sprzeciwu wobec tej poprawności politycznej były Polska, Węgry i swego czasu Czechy. Ale większość siedziała cicho i bała się powiedzieć, co myśli o ściąganiu migrantów do Europy. Zresztą podobnie dziś myślą obywatele Niemiec, co widać w obecnych wynikach osiąganych przez AfD, ugrupowanie mocno kontestujące obecną politykę migracyjną Berlina.
Nieprzyjmowanie migrantów przez poszczególne państwa spowoduje, że Polska będzie mogła również odmówić przyjęcia migrantów?
– Nie miejmy złudzeń, że państwa te nie poniosą za to konsekwencji. Jeśli ktoś odmówi, to będzie musiał płacić ogromne pieniądze dla każdego migranta.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym