Kibice są także obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej
Niedziela, 12 stycznia 2025 (16:03)Cenię kibicowski zmysł do tego, aby podejmować wiele tematów w sposób bardzo autonomiczny – powiedział kandydat na prezydenta RP dr Karol Nawrocki, pytany o okrzyki na jego spotkaniu z kibicami na Jasnej Górze. Według niego kibice biorą na swoje sztandary różne hasła, które część mediów chciałaby cenzurować.
Doktor Karol Nawrocki wziął w sobotę udział w XVII Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasnej Górze. Po nabożeństwie w sali o. Kordeckiego odbyło się spotkanie z prezesem IPN. Według mediów kiedy dr Karol Nawrocki wchodził na mównicę, uczestnicy spotkania zaczęli skandować: „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”. Temat okrzyków jest szeroko komentowany w mediach społecznościowych.
W niedzielę podczas briefingu w Pińczowie (Świętokrzyskie) dr Karol Nawrocki był pytany o to, dlaczego nie zareagował na te okrzyki oraz czy – według niego – nie były one bulwersujące.
Zdaniem popieranego przez PiS kandydata na prezydenta część mediów „chce cenzurować polityków, ludzi, którzy funkcjonują w opinii publicznej i życiu politycznym”. „Chcecie już dzisiaj cenzurować X (dawny Twitter), zamykać telewizje komercyjne i jeszcze zachciało wam się cenzurować hasła na stadionach. To za dużo. Kibice są także obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej. Spotkałem się z nimi i będę się z nimi spotykać” – powiedział.
Doktor Karol Nawrocki ocenił, że podczas pielgrzymek zwaśnieni kibice – „za sprawą duchowego czaru Jasnej Góry – ci kibice łączą się ze sobą w myśleniu o Polsce, o Panu Bogu, o swojej duchowości” oraz podejmują podczas takich spotkań „różne wyzwania, biorą na swoje sztandary różne hasła”. „Bardzo cenię kibicowski i stadionowy zmysł do tego, aby podejmować wiele tematów w sposób bardzo autonomiczny” – dodał.
Podkreślił również, że spotkanie odbywało się nie w samym kościele, tylko w konkretnej sali. Dodał, że był na tych pielgrzymkach jako szeregowy pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreślił, że będzie także tam jako prezydent RP, jeśli wygra wybory.
APW, PAP