Parasol nad Netanjahu
Czwartek, 9 stycznia 2025 (15:30)Prezydent RP zwrócił się do premiera Donalda Tuska
o umożliwienie „niezakłóconego” pobytu w Polsce premierowi Izraela Beniaminowi Netanjahu, jeżeli ten będzie chciał uczestniczyć w 80. rocznicy oswobodzenia więźniów niemieckiego obozu w Auschwitz.
Sytuacja międzynarodowa premiera Netanjahu jest w tej chwili taka, że ciąży na nim nakaz aresztowania wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Jest to związane z oskarżeniami o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy. Trybunał w Hadze podejmuje swoje działania, opierając się na tzw. statucie rzymskim, który został ratyfikowany przez Polskę.
Prawnicy wskazują na różne problemy w interpretacji tych przepisów. – Statut rzymski nakazuje osobę poszukiwaną przez Trybunał zatrzymać i wydać. Pytanie, czy Polska miałaby prawo do oceny legalności takiego działania ze strony Trybunału. Należy zaznaczyć, że Izrael, jak wiele innych państw, w tym USA, nie jest stroną statutu.
To Palestyna jest jego stroną i z tego jest wywodzona jurysdykcja Trybunału. Z tym, że wiele państw, w tym Polska, nie mówiąc już o USA czy Izraelu, nie uznało Palestyny za państwo. A stronami statutu rzymskiego mogą być tylko państwa – zwraca uwagę w rozmowie
z „Naszym Dziennikiem” prof. Karol Karski, specjalista
w zakresie prawa międzynarodowego. Czy premiera Izraela może chronić immunitet? – Oczywiście głowa państwa
czy szef rządu są chronieni immunitetem państwa. Z tym, że statut Międzynarodowego Trybunał Karnego stanowi,
że w przypadku osób, którym są zarzucane zbrodnie międzynarodowe, ten immunitet nie obowiązuje, choć jest to niekiedy w praktyce dosyć problematyczna regulacja. Statut rzymski obowiązuje bowiem w relacjach między jego stronami, a Izrael, jak wiemy, do tej umowy międzynarodowej nie przystąpił. Państwo to nie zrzekło
się zatem tego immunitetu w stosunku do jakiegokolwiek innego państwa, w tym Polski, lub organu międzynarodowego, w tym Trybunału. Brak tego immunitetu wywodzony jest także niekiedy
z międzynarodowego prawa zwyczajowego. Jest to jednak przedmiotem sporów – zaznacza prof. Karol Karski.
Inną ocenę sytuacji prawnej przedstawia mec. dr Paweł Bała, konstytucjonalista. – Zgodnie z art. 58 pkt. 4 statutu rzymskiego nakaz aresztowania pozostaje w mocy aż
do wydania przez Trybunał odmiennej decyzji. Można prowadzić dywagacje, czy głowa państwa, wobec której został wydany, podlega nakazowi aresztowania w sytuacji, w której zwyczajowe prawo międzynarodowe przypisuje immunitet głowom państw. Benjamin Netanjahu nie jest jednak głową państwa (prezydentem) Izraela, lecz premierem, i nie korzysta z tego dobrodziejstwa zwyczaju międzynarodowego – stwierdza dr Paweł Bała.
Adwokat wskazuje, że państwo związane statutem rzymskim jest obowiązane zatrzymać ściganą osobę.
–Zgodnie z art. 59 Statutu Państwo-Strona, które otrzymało wniosek o tymczasowe aresztowanie lub
o aresztowanie i dostarczenie osoby, natychmiast podejmuje kroki w celu aresztowania osoby podejrzanej
i taka osoba powinna zostać możliwie szybko wydana MTK – mówi mecenas. Choć są pewne wyjątki. – Pewne możliwości ochrony dla osoby, wobec której wydano opisany nakaz, stanowi art. 59 pkt 4 statutu: „Państwo aresztujące bierze pod uwagę, czy mając na względzie wagę zarzucanych zbrodni, istnieją nagłe i wyjątkowe okoliczności usprawiedliwiające tymczasowe zwolnienie oraz czy istnieją niezbędne zabezpieczenia gwarantujące wypełnienie przez Państwo aresztujące obowiązku dostarczenia osoby Trybunałowi” – cytuje adwokat.
W ocenie dr. Pawła Bały w tym względzie jednak nie zachodzą okoliczności wyłączjące stosowanie nakazów MTK. – Organ państwa aresztującego nie jest uprawniony do badania, czy nakaz aresztowania został prawidłowo wydany. W mojej ocenie trudno za nagłą i wyjątkową okoliczność uznać obchody w Auschwitz-Birkenau. Nawet jeżeli uznać wyjątkowość tego zdarzenia, co i tak jest wątpliwe, to trudno ocenić je jako „nagłe” – podsumowuje nasz rozmówca.