• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Gowin "ofiarą" walki o przywództwo

Poniedziałek, 29 kwietnia 2013 (20:35)

Dr Rafał Chwedoruk, politolog z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego:

Dymisja Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości jest rezultatem konfliktu o przywództwo w Platformie Obywatelskiej, a nie walki o poglądy. Nie oznacza ona także zasadniczej zmiany polityki tego resortu i całego rządu. Dymisja ta jest pokłosiem walki między Donaldem Tuskiem, Grzegorzem Schetyną a ośrodkiem prezydenckim. Walki, której pośrednią ofiarą padł Jarosław Gowin.

Tusk po serii porażek i niepowodzeń wyborczych na szczeblu lokalnym oraz problemów gospodarczych musiał w nieprzewidywalny przez samego siebie wcześniej sposób zamanifestować własne przywództwo. Wykazać, przede wszystkim bazie członkowskiej partii, determinację w dążeniu do utrzymania tego przywództwa. Dlatego można dzisiejszą decyzję interpretować jako jawną wręcz groźbę ze strony Donalda Tuska kierowaną do zaplecza partyjnego, koalicyjnego.

Groźbą tą są przedterminowe wybory. Jarosław Gowin, mimo że nie był do końca samodzielnym ministrem, był jednak politykiem, za to inni szefowie resortów, jak np. Mikołaj Budzanowski, byli w jeszcze większym stopniu zależni od Tuska. Jego odwołanie nie miało poważniejszych reperkusji politycznych. Premier pokazuje, że jeśli w dalszym ciągu próbowano destabilizować Platformę, a w konsekwencji rząd, co miało miejsce przez ostatnie kilkanaście miesięcy, to może on próbować doprowadzić do czegoś, co na pewno nie byłoby w planach jego wewnętrznych oponentów, czyli do przedterminowych wyborów do parlamentu.

Marek Biernacki będzie takim samym ministrem sprawiedliwości jak jego poprzednik Jarosław Gowin. Jedyne, co go będzie odróżniało, to większa lojalność wobec prezesa Rady Ministrów, choćby ze względu na to, że Biernacki wywodzi się z Gdańska, co w Platformie Obywatelskiej jest dość istotną kwestią. Ponadto jego poglądy sytuują go dokładnie w tym samym miejscu w Platformie i całego systemu partyjnego tego ugrupowania co Gowina.

 

Not. IK