Opłatek symbolem tożsamości Polaków
Wtorek, 24 grudnia 2024 (11:55)Na polskich stołach w Wigilię Bożego Narodzenia tradycyjnie musi znaleźć się opłatek.
Szczególnie ceniony jest ten z Jasnej Góry z wizerunkiem Matki Bożej. Otrzymuje go prezydent RP, Papież, biskupi, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.
Opłatkami z Częstochowy paulini dzielą się z pielgrzymami z kraju i zagranicy. Pytają o nie również pątnicy przybywający do sanktuarium w okresie letnim. Wielu gości z zagranicy zabiera je z wyprzedzeniem np. do Stanów Zjednoczonych czy Kanady, by trafiły do polskich rodzin. To daje im poczucie łączności z Ojczyzną, z Jasną Górą.
– Ten biały chleb wiąże się z tajemnicą narodzin Jezusa. Betlejem po hebrajsku oznacza „dom chleba”, a chleb oznacza zaproszenie do wspólnoty życia. Nie ma życia bez pokarmu, tego fizycznego i tego na życie wieczne, czyli chleba eucharystycznego. Tradycja ta jest niezwykle symboliczna, gdyż mówi o tym, że Wigilia tworzy z nas jedną rodzinę. Gromadzimy się przy Chrystusie Nowonarodzonym, bo w tajemnicy Jego narodzenia możemy odnaleźć miłość, braterstwo i solidarność – przypomina przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski OSPPE.
Przez lata opłatek z Jasnej Góry docierał też na stół św. Jana Pawła II, a później Benedykta XVI. Przeor Jasnej Góry przypomina, że tradycja przekazywania opłatka z Jasnej Góry do Watykanu datuje się jeszcze sprzed pontyfikatu Papieża Polaka. Zauważa jednak, że to za czasów św. Jana Pawła II przeorowie Jasnej Góry każdego roku udawali się do Watykanu, by osobiście przekazać opłatek wraz z życzeniami.
Siostra Teresa Kaczmarek, zmartwychwstanka, posługiwała w Watykanie, w sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, przez 23 lata. – Ojciec Święty św. Jan Paweł II cenił sobie wszystkie polskie tradycje. Dzielił się opłatkiem z nami, m.in. przekazywał go do sekcji polskiej – podkreśla zmartwychwstanka. Było to symbolicznym przełamaniem się nim z Papieżem. Opłatek jest czymś polskim, więc jeśli ktoś obcojęzyczny uczestniczył w opłatku, trzeba mu było tłumaczyć, czym jest ta tradycja.
– Pamiętam Pasterkę w 1978 r., pierwszą po wyborze św. Jana Pawła II. Podczas niej, a później również przez całą noc, rozbrzmiewały w bazylice św. Piotra polskie kolędy. W naszym zgromadzeniu organizowałyśmy świąteczne spotkanie dla polskich kapłanów studiujących w Rzymie. Ojciec Święty wiedział, że około stu księży jest u nas na agape. Dzwonił, mówił, że nie może być z nami, ale łączy się i przekazuje opłatek dla wszystkich. Papież zapraszał też na spotkania opłatkowe do siebie. Uczestniczyłam w nich w latach 80. Pamiętam, w Wigilię przed południem było spotkanie tylko dla Polaków. Ojciec Święty składał życzenia wówczas na ręce abp. Szczepana Wesołego. Będąc blisko, można było przekazać parę słów i doświadczyć tego wyjątkowego spojrzenia Papieża - wspomina siostra Teresa.
Opłatkami z Jasnej Góry paulini dzielą się z prezydentem Rzeczpospolitej, otrzymują go też biskupi, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, pielgrzymi z kraju i zagranicy. Paulini służą w różnych zakątkach świata i większość z nich nie wyobraża sobie, żeby zabrakło tej „jasnogórskiej łączności”. Opłatki jasnogórskie docierają na stoły współpracujących z sanktuarium instytucji.
AB, news.jasnagora.pl