Posłowie PiS o sprawie spreparowanego raportu na użytek służb
Czwartek, 5 grudnia 2024 (18:14)„Zatrzymany Olgierd L. i Karol Nawrocki nie mają ze sobą żadnego związku, a próba ich sklejania zmierza do tego,
aby dyskredytować kandydata na prezydenta, który zyskuje poparcie i coraz większą sympatię” – powiedział w czwartek rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Posłowie PiS sprzeciwiają się łączeniu w jakikolwiek sposób sprawy Olgierda L. z dr. Karolem Nawrockim. Ich zdaniem sprawa „de facto spreparowanego raportu na użytek służb
i akcji politycznej, jaką dzisiaj obserwujemy”, ma na celu zdyskredytowanie dr. Karola Nawrockiego jako kandydata na prezydenta.
W czwartek rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński poinformował o zatrzymaniu Olgierda L. przez ABW.
Ze źródeł PAP wynika, że chodzi o gangstera.
Na konferencji prasowej w czwartek Rafał Bochenek ocenił, że prezes IPN każdego dnia zyskuje coraz większe poparcie społeczne, cieszy się coraz większą sympatią wyborców,
i „to właśnie najbardziej dzisiaj martwi PO, Donalda Tuska
i Rafała Trzaskowskiego”.
Jak podkreślił rzecznik PiS, każda osoba, która dopuściła się przestępstwa i złamania prawa, powinna zostać osądzona i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Zastrzegł jednak, że – jego zdaniem – dzisiaj służby „działają na partyjne zlecenie i próbują sklejać ze sobą różnego rodzaju osoby”. Ocenił, że łączenie dr. Karola Nawrockiego z Olgierdem L. „to ewidentnie brudna kampania prowadzona przez polityków PO”.
Poseł PiS Jan Kanthak dodał, że rząd traci popularność
i obawia się przegranej w nadchodzących wyborach prezydenckich. „Stąd uruchamiana jest machina najgorszego sortu, bo mówimy o zaangażowaniu służb specjalnych w przeprowadzenie demokratycznych wyborów” – powiedział.
Jan Kanthak zwrócił także uwagę, że w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, iż rzekomo dostęp
dr. Karola Nawrockiego do klauzuli bezpieczeństwa „ściśle tajne” ma związek z „przymknięciem przez kogoś oka”
na tę sprawę. Zaznaczył, że obecny prezes IPN ma taki dostęp od 2009 r. (rozpoczął wtedy pracę w IPN), kiedy
to rządził Donald Tusk. „To jest rękojmia tego, że nie ma żadnego powodu, żeby podważać jego wiarygodność
i krystaliczność” – ocenił.
Także wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki odniósł się do sprawy Olgierda L. „Polską rządzi człowiek opętany,
który wykorzystuje służby specjalne do udziału w brudnej kampanii politycznej. Widać, że bardzo boi się przegranej” – napisał na platformie X.