• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Dr Nawrocki: Należy docenić, że tak wielu Polaków przyszło na protest

Niedziela, 1 grudnia 2024 (18:56)

Przyszedłem zobaczyć, jak wyglądają konsultacje społeczne i reakcja Polaków na zarządzenie ministra edukacji narodowej. A wygląda to w ten sposób, że Polacy nie zgadzają się na to, aby ktoś wpływał na edukację ich dzieci w tak emocjonalnym, ważnym, osobistym zakresie jak seksualizacja – wskazał dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej i kandydat obywatelski na Prezydenta RP, w rozmowie z Telewizją Trwam podczas protestu w Warszawie „TAK dla edukacji, NIE dla deprawacji”.

– Jestem tutaj przede wszystkim jako ojciec trójki dzieci, w tym syna, który uczęszcza do szkoły podstawowej. Odbieranie możliwości wpływania rodzicom na edukację, tak ważną jak edukacja seksualna, jest czymś, co budzi mój naturalny protest. Jestem tu też jako obywatelski kandydat na Prezydenta RP. Prezydent jest strażnikiem Konstytucji. Wiemy, że łamany jest art. 48 Konstytucji RP, który jasno mówi o rodzicielskiej władzy nad dziećmi, a te zakresy, które dotykają tak wrażliwych kwestii, nie mogą pozostać wyłącznie w gestii szkoły. Zastanawia sam tryb, w którym to rozporządzenie jest wprowadzane – bez konsultacji społecznych; wyłącznie z konsultacjami tzw. publicznymi. Dzisiaj przyszedłem zobaczyć, jak wyglądają konsultacje społeczne i reakcja Polaków na zarządzenie ministra edukacji narodowej. A wygląda to w ten sposób, że Polacy nie zgadzają się na to, aby ktoś wpływał na edukację ich dzieci w tak emocjonalnych, ważnych, osobistych zakresach jak seksualizacja – podkreślił dr Karol Nawrocki.

– Nie wiem, co rodziło się w głowie pana premiera, gdy tak ważny resort jak edukacja oddawał przedstawicielowi środowisk skrajnych, środowisk z poparciem 7 proc. polskiego społeczeństwa. To nie jest mój pierwszy protest przeciwko działaniom Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej śledzę to w zakresie nowej podstawy programowej: wycinania tożsamości, polskich bohaterów, treści odnoszących się do budowania miłości do Ojczyzny. Zamiast budowania miłości i odpowiedzialności za Polskę mamy teraz kwestie odnoszące się do seksualizacji dzieci. To pewien balans, który jest bardzo niebezpieczny dla kolejnej generacji Polaków. Należy docenić, że tak wielu Polaków jest dzisiaj w tym miejscu [na proteście] – zaznaczył rozmówca Telewizji Trwam.

Więcej zobacz TUTAJ.

 

APW, TV Trwam