Pierwsze przystanki na drodze do prezydentury
Wtorek, 26 listopada 2024 (12:25)Startujący w wyborach prezydenckich szef IPN dr Karol Nawrocki zapowiedział, że w trakcie kampanii zamierza odwiedzić wszystkie powiaty Polski.
O swoich kampanijnych planach dr Karol Nawrocki – którego kandydaturę w przyszłorocznych wyborach prezydenckich Rada Polityczna PiS ma formalnie poprzeć
w tym tygodniu – mówił na konferencji prasowej
w Sochaczewie.
Szef IPN zapowiedział, że w trakcie kampanii zamierza odwiedzić wszystkie powiaty w Polsce. „Chcę rozmawiać
z Polakami; poznawanie ich problemów to dla mnie rzecz najważniejsza” – powiedział. Jak wskazał, w najbliższych dniach planuje odwiedzić trzy miejscowości – na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce.
Doktor Karol Nawrocki pytany był też m.in. o łączenie pracy w IPN z prowadzeniem kampanii oraz o to, czy jego zdaniem katastrofa smoleńska była zamachem.
Szef IPN przekonywał, że jest w stanie połączyć kampanię ze swoją normalną pracą. „Po tych zajęciach wracam na kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, a więc będę wykonywał swoje obowiązki jako prezes IPN aż do samego wieczora […]. Zapewniam, że wyrobię dziś dla IPN nie tylko osiem godzin, ale więcej niż osiem” – stwierdził.
Zastrzegł również, że na spotkanie w Sochaczewie przyjechał prywatnym samochodem. Dopytywany, czy weźmie urlop, odparł, że myśli nad tym. „Będę na pewno posiłkował się urlopem w tych momentach, w których będzie to niezbędne” – wyjaśnił dr Nawrocki.
W kwestii jego oceny katastrofy smoleńskiej dr Karol Nawrocki zaznaczył, że zarówno Związek Sowiecki, jak
i Federacja Rosyjska „z całą pewnością są państwem gotowym do zamachów na swoich wrogów, do eksterminacji, do morderstw – mówię o Związku Sowieckim przed 1989 r.”. „Drastyczną naiwnością byłoby więc niepodejrzewanie, że mógłby to być zamach […]. Jeśli znamy historię Związku Sowieckiego, jeśli znamy mentalność dzisiejszych przywódców Federacji Rosyjskiej, to nie możemy wykluczyć, że doszło do zamachu” – podkreślił.
Inne z pytań dotyczyło wyników sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, z którego wynika, że w wyborach prezydenckich może liczyć na 26,2 proc. głosów, podczas gdy kandydat KO Rafał Trzaskowski – na 49,7 proc. Zastrzegając, że „nie jest komentatorem politycznym”,
dr Nawrocki odparł, że „to bardzo dobry wynik, jak na kogoś, kto dopiero w niedzielę ogłaszał, że będzie kandydatem na prezydenta”.