• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Dojść do nieba

Piątek, 1 listopada 2024 (19:58)

„Życie człowieka jest czymś w rodzaju ulicy jednokierunkowej, na której można się poruszać tylko
do przodu. Nie możemy cofnąć wskazówek zegara
naszego życia ani o jedną godzinę” – mówił biskup
bydgoski Krzysztof Włodarczyk.

Dodał, że „do nieba dochodzi się szlakiem wyznaczonym przez samego Chrystusa Pana, który powiedział o sobie,
że jest Drogą i Prawdą, i Życiem”. Ordynariusz diecezji przewodniczył Mszy św. na cmentarzu parafialnym wspólnoty św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Bydgoszczy
przy ulicy Cechowej.

„Gdy człowiek żyje 80 lat, stanowi to 960 miesięcy, 29 220 dni. W sumie to ponad 2,5 mld tyknięć zegara. Jednak to niewiele wobec istnienia Ziemi albo wieku wszechświata.
A co dopiero mówić o wieczności, którą filozofowie określają jako trwanie w nieustannym »teraz«”
– zaznaczył biskup diecezji bydgoskiej.

„Życie człowieka, chociaż bardzo krótkie, to – jak zauważył – wystarczający czas, by przygotować się odpowiednio
do przejścia tam, gdzie żyje się wiecznie”. „Każda chwila naszego życia bowiem ma taki sens i taki cel: by człowiek zbliżył się odpowiedzialnie i w sposób sobie właściwy do świętości, w której ma pozostać już na zawsze” – dodał.

Ksiądz bp Krzysztof Włodarczyk podkreślił, że wieczność zaczyna się już „tutaj”, „teraz”. Człowiek, rozpoczynając swe istnienie, jest tym samym wezwany do trwania ciągłego, już na zawsze. „Ta ziemia zaś już jest królestwem Bożym, a w każdym razie powinna się nim stawać. Każdy ze świętych tak rozumiał sens swego życia i udowodnił,
że drogi tego świata mogą wieść do nieba” – stwierdził.

Według biskupa bydgoskiego z pewnością każdy człowiek lubi otrzymywać nagrody jako wyraz uznania za swoje osiągnięcia; od dziecka cieszy się każdą, jaką dostanie. „Chodzi o to, żeby sobie uświadomić, że wśród wszystkich nagród, jakie można w życiu zdobyć, na każdego człowieka czeka na końcu jego życia nagroda największa.
Tej nagrody pragnie nam udzielić sam Bóg i bardzo liczy
na to, że będzie mógł to uczynić” – przypomniał.

„Żeby otrzymać jakąkolwiek nagrodę – podkreślał biskup
– trzeba się do tego przyłożyć”. „W tę wspaniałą uroczystość, ogarniając pamięcią niezliczone rzesze świętych, którzy w sensowny sposób zawalczyli o swoją nagrodę, pytamy: jak to zrobić? Jak to się trzeba przyłożyć, by otrzymać nagrodę od samego Boga?” – pytał.

Według biskupa Włodarczyka, po pierwsze, trzeba aby
do nas dotarło, jak bardzo kocha nas Ten, który chce
nas nagrodzić.

Drugą cnotą do wypracowania, niezbędną do otrzymania od Boga nagrody, jest nadzieja, pokładanie ufności
w Bogu. „Cokolwiek by się działo na świecie czy w moim otoczeniu, w rodzinie, we wspólnocie, do której należę, jakiekolwiek burze przetaczałyby się przez moje serce
– wiem, że mojemu Bogu mogę zaufać bezgranicznie.
I On tego ode mnie oczekuje, On tego właśnie pragnie”
– dodał. „No a stąd mamy już tylko – jak mówił ksiądz biskup – krok do następnej umiejętności – nieustannego poszukiwania Boga”. „Ludzie na ziemi poszukują tylu różnych rzeczy – ważnych i nieważnych, potrzebnych
i niepotrzebnych, nieraz wydumanych i potrafią się
w to zapamiętale angażować. My się mamy totalnie zaangażować w szukanie Boga. Mamy poszukiwać
Jego oblicza” – wyjaśnił.

Na zakończenie dodał, że oblicze Boże odsłania się najpełniej, jeśli sięgamy po Pismo Święte i je czytamy. Wtedy Bóg mówi o sobie: sam się przedstawia i przychodzi w wydarzeniach. „Wystarczy otworzyć Ewangelię i patrzeć na Pana Jezusa – ileż mamy tam możliwości, by zobaczyć oblicze Boga pochylającego się nieustannie nad człowiekiem” – podkreślił.

Przed Mszą św. ordynariusz przewodniczył procesji
na cmentarzu z modlitwą za zmarłych.

JG, KAI