• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Sąd wypuścił marszałka za kaucją

Czwartek, 25 kwietnia 2013 (14:24)

Mirosław K. – aresztowany pod zarzutem korupcji marszałek województwa podkarpackiego, po wpłaceniu 60 tysięcy złotych kaucji opuścił areszt w Lublinie. Zdecydował o tym Sąd Rejonowy w Lublinie, który wczoraj aresztował K. na trzy miesiące, uznając jednak, że może on wyjść na wolność po wpłaceniu poręczenia majątkowego.

Sprzeciwia się temu lubelska prokuratura apelacyjna, która uważa, że podejrzany powinien pozostać w areszcie i złożyła w tej sprawie zażalenie do Sądu Okręgowego w Lublinie. Na razie nie wiadomo, jakie dodatkowe środki dozoru zostały zastosowane wobec podejrzanego.

Marszałek województwa Mirosław K., który w poniedziałek został zatrzymany w miejscu zamieszkania przez funkcjonariuszy CBA i przewieziony do Lublina, usłyszał w sumie siedem zarzutów o charakterze korupcyjnym.

Polityk PSL miał m.in. powoływać się na kontakty w instytucjach państwowych w tym w jednym z ministerstw i za łapówki pośredniczyć w załatwianiu spraw.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że podejrzany złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy.

W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie prok. Grzegorz Janicki zapowiedział, że prokuratura będzie się od tej decyzji odwoływała.

– Złożymy do Sądu Okręgowego w Lublinie zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego w Lublinie o zastosowaniu tzw. aresztu warunkowego, wnosząc o zmianę tej decyzji na areszt bezwarunkowy. Mamy na to siedem dni – wyjaśnia prok. Janicki.

Dodaje, że złożenie zażalenia nie wstrzymuje wykonania postanowienia sądu, co oznacza, że z chwilą wpłacenia kaucji Mirosław K. będzie mógł wyjść na wolność. 

Jutro w sprawie odwołania Mirosława K. z funkcji marszałka województwa podkarpackiego na nadzwyczajnej sesji zbiera się sejmik wojewódzki. Jednak zgodnie z ustawą o samorządzie, jeżeli marszałek sam nie poda się do dymisji, procesu jego odwoływania można spodziewać się dopiero po 30 dniach.

Kto mógłby zająć miejsce Mirosława K.? - jak na razie nie wiadomo. Radni PSL i SLD chcą, aby stanowisko marszałka pozostało w rękach PSL. Inaczej do sprawy podchodzi PO, która uważa, że w nowej sytuacji funkcję marszałka Podkarpacia powinien pełnić ktoś z partii Donalda Tuska. Czy zatem szykuje się kryzys w szeregach koalicji PO - PSL - SLD na Podkarpaciu…?

Mariusz Kamieniecki