Błędne pedagogicznie założenia
Poniedziałek, 28 października 2024 (11:58)W ramach nowego obowiązkowego przedmiotu – edukacja zdrowotna – rząd planuje realizację edukacji seksualnej
w skrajnej, permisywnej formie. Uczniowie mają m.in. przechodzić instruktaż nakładania prezerwatyw, i to już
w szkołach podstawowych – alarmuje Grupa Proelio
i zachęca do sprzeciwu wobec tych planów.
Od 1 września 2025 roku w szkołach realizowany ma być nowy obowiązkowy przedmiot – edukacja zdrowotna, którego elementem ma być edukacja seksualna.
„Niestety potwierdza się wszystko to, przed czym przestrzegaliśmy” – mówi Zbigniew Kaliszuk z fundacji Grupa Proelio, która odkąd tylko rząd ogłosił plany wprowadzenia nowego przedmiotu alarmował, że pod przykrywką troski o zdrowie dzieci do szkół wprowadzana jest edukacja seksualna w skrajnej, permisywnej wersji.
Zespół pracujący nad podstawą programową wyszedł
z bardzo szkodliwego i błędnego pedagogicznie założenia, że skoro część młodzieży coraz wcześniej podejmuje wczesną inicjację seksualną, to trzeba program dostosować do tej grupy. Zignorował fakt, że zdecydowana większość młodzieży w tym wieku nie podejmuje współżycia seksualnego i co za tym idzie program powinien być tak skonstruowany, aby przypadkiem jej nie „rozbudzać” seksualnie i chronić jej wrażliwość.
Każde dziecko ma w sobie naturalne poczucie wstydu, które chroni je przed podejmowaniem aktywności seksualnej. „Ćwiczenia z nakładania prezerwatyw to poczucie wstydu będą niszczyć” – komentuje Zbigniew Kaliszuk.
Zwraca on uwagę, że nie są to jedyne groźne zapowiedzi dotyczące nowego przedmiotu.
Fundacja Grupa Proelio przygotowała apel „NIE dla deprawacji seksualnej w szkołach!” pod którym podpisało się już45 tysięcy osób. Można do niego dołączyć.
Więcej przeczytaj TUTAJ.