Dziś w „Naszym Dzienniku”
W pętli zadłużenia
Piątek, 25 października 2024 (00:09)ROZMOWA / z prof. Zbigniewem Krysiakiem
ze Szkoły Głównej Handlowej
Na koniec przyszłego roku dług publiczny Polski, liczony według metodologii unijnej, wzrośnie o ponad 10 proc. PKB – do 59,8 proc., jeśli zrealizowany zostanie cały zaplanowany na 2025 rok rekordowy deficyt budżetowy w wysokości 289 mld zł. Ministerstwo Finansów już prognozuje,
że w kolejnych latach dług do PKB będzie rósł jeszcze bardziej, przekraczając nawet unijną „normę” na poziomie 60 proc.
Skąd tak duży przyrost zadłużenia?
– Gospodarka hamuje, w konsekwencji mamy niskie dochody do budżetu, które w coraz większym stopniu przestają pokrywać wydatki. Jest to wyraz prowadzonej polityki. Porzucenie albo wstrzymanie wielkich inwestycji strategicznych powoduje, że wiele firm, które miały wziąć udział w ich realizacji, zostało tej możliwości pozbawione, w konsekwencji spadają dochody do budżetu i ograniczamy swój wzrost gospodarczy. Ponadto powiększa się znowu luka w VAT, która – jak potwierdziło już Ministerstwo Finansów – powróciła do poziomu kilkunastoprocentowego. Pamiętajmy przy tym, że za czasów rządu Mateusza Morawieckiego ta relacja długu do PKB zmalała – do poziomu poniżej 50 proc., mimo że jeszcze całkiem niedawno nasza gospodarka – tak jak i inne gospodarki
– mierzyła się z potężnymi kryzysami.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym