Ks. bp Zmitrowicz: Módlcie się, abyśmy żyli w pokoju
Czwartek, 24 października 2024 (11:27)„Módlcie się za Rosję, tak jak Matka Boża prosiła w Fatimie, módlcie się za nas, żebyśmy mogli żyć w pokoju”
– zaapelował biskup pomocniczy diecezji kamieniecko-
-podolskiej w Ukrainie ks. bp Radosław Zmitrowicz OMI.
Nawiązując podczas homilii do Ewangelii z dnia, biskup pomocniczy kamieniecko-podolski wskazał na słowa
Pana Jezusa mówiące o chrzcie i ogniu, który przyszedł „rzucić na ziemię” (por. Łk 12,49): „On ma to wielkie pragnienie, cały czas tym żyje, żeby to było możliwe,
żeby w człowieku pojawiło się coś, czego wcześniej nie było”. Biskup dodał, że ten dar Jezusa w pełni przyjął
m.in. św. Paweł, który wyzbył się wszystkiego dla Chrystusa (por. Flp 3,8). Ma go też każdy z nas od chwili chrztu św., ale nie zawsze tym żyjemy.
„To, co Jezus chce nam dać, ten ogień, to jest coś,
co umożliwia człowiekowi zachować się dobrze, godnie
w każdej sytuacji” – zaznaczył ks. bp Zmitrowicz.
„On chce nam to dać, żeby to zło mogło się zatrzymać
na nas, żebyśmy mogli odpowiedzieć na zło dobrem”
– dodał. Wzorem w tym jest Chrystus i wielu świętych.
W swojej homilii nawiązał też do postaci Karola Wojtyły. „Wiemy, że był bardzo ludzki. Właśnie dzięki temu, że było w nim to coś, ten ogień, który oczyszcza, który wypala, który ogrzewa, który sprawia, że wszystko w nas żyje”
– wskazał biskup pomocniczy diecezji kamieniecko-
-podolskiej. Ważny jest też przykład bł. ks. Jerzego,
który „dawał też tę nadzieję, że można w trudnym
czasie zachować się godnie”.
„My na Ukrainie też mamy wielu ludzi, którzy zachowują się bardzo godnie, poświęcają się, dają swoje życie.
Często wspominam kobietę, która ratuje ludzi i mówi,
że najszczęśliwsze momenty w jej życiu to te, kiedy udało się kogoś uratować, wyciągnąć z tego piekła” – wskazał
ks. bp Radosław Zmitrowicz. „Dzisiaj ten ogień chce ogarnąć każdego z nas w tej Eucharystii. Zawsze jest
ta tajemnica naszej wolności, czy ja chcę, żeby ten ogień mnie ogarnął, żebym był narzędziem pokoju w tym świecie, w którym żyję, w mojej rodzinie” – podsumował kaznodzieja.
Jak w każdy czwartek Msza św. przy grobie św. Jana
Pawła II zgromadziła wielu uczestników.