• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

PiS: Tusk nie przeciwstawił się wdrożeniu paktu migracyjnego w UE

Poniedziałek, 21 października 2024 (16:26)

W Polsce Donald Tusk prezentuje się na obrońcę polskich granic i przeciwnika migracji, a w Unii Europejskiej pełni rolę chłopca do bicia; nie przeciwstawił się wdrożeniu paktu migracyjnego – mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Apelował też o podpisywanie wniosku o referendum ws. unijnego paktu migracyjnego.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Mariusz Błaszczak wraz z posłami PiS skrytykował politykę migracyjną rządu Donalda Tuska.

Mariusz Błaszczak ocenił, że premier Donald Tusk prezentuje siebie w Polsce jako obrońcę polskich granic i przeciwnika migracji, tymczasem w Unii Europejskiej zachowuje się „bardzo potulnie”. Podkreślił, że 17 października br. Europejska Partia Ludowa, do której należy Koalicja Obywatelska, przyjęła uchwałę, zgodnie z którą będzie przyspieszać wdrażanie paktu migracyjnego.

„Donald Tusk pełni rolę chłopca do bicia w UE, dlatego że nie przeciwstawił się, po pierwsze – wdrożeniu samego paktu migracyjnego, po drugie – przyspieszeniu wdrożenia paktu migracyjnego” – podkreślił szef klubu PiS.

Według niego wdrożenie paktu migracyjnego oznacza dla Polski katastrofę oraz „zagrożenie bezpieczeństwa Polaków zarówno osobistego, jak i ekonomicznego”. „Aby się temu przeciwstawić, należy poprzeć wniosek Prawa i Sprawiedliwości w sprawie obywatelskiego referendum odnośnie do przeciwstawienia się paktowi migracyjnemu” – oświadczył Mariusz Błaszczak.

Przypomniał, że PiS rozpoczęło już zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum ws. unijnego paktu migracyjnego i związanej z nim relokacji nielegalnych migrantów. Zaapelował o podpisywanie się pod tym wnioskiem.

„To niezwykle ważne dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny. Tylko w ten sposób możemy zahamować to wszystko, co związane jest z katastrofalnymi skutkami migracji, i zmusić rząd »koalicji 13 grudnia« do tego, żeby wycofał Polskę z paktu migracyjnego” – powiedział Mariusz Błaszczak.

Jego zdaniem Tusk „wywołuje tematy zastępcze” dotyczące prawa do azylu. „W naszym kraju twierdzi, że odniósł wielki sukces, dlatego że udało mu się zawiesić konwencję Genewską – jak rozumiem – czyli przepisy dotyczące azylu. Ale to nie azyl w naszym kraju jest problemem, tylko migracja, pakt migracyjny jest problemem” – zauważył Mariusz Błaszczak.

Marcin Przydacz ocenił, że „rząd coś innego mówi, a coś innego robi”. „Rząd prezentuje rzekomo twardą postawę, jeśli chodzi o sytuację na wschodniej granicy, również jeśli chodzi o rzekomą postawę w Unii Europejskiej, ale w praktyce, kiedy przyjrzymy się dokumentom, które zostały przyjęte na ostatniej Radzie, to język, który dotyczy tych spraw, jest zupełnie inny, niż wymagałby tego interes Rzeczypospolitej” – mówił poseł.

Zwrócił uwagę, że w kwestii dotyczącej azylu „nie ma mowy o wypowiadaniu żadnych umów międzynarodowych”, jest tylko zapis mówiący o tym, że nie można pozwolić Rosji i Białorusi na nadużywanie prawa do azylu. Dodał, że inny z punktów mówi o „konieczności przyspieszania wdrażania paktu migracyjnego”.

Marcin Przydacz podkreślił, że rząd PiS „zaciągał hamulec ręczny” w negocjacjach dotyczących paktu migracyjnego, jednak po zmianie władzy w Polsce prace w Brukseli nad tą kwestią przyspieszyły. „Do tego stopnia, że odbyło się głosowanie w PE. Nie potrafili zablokować tego paktu, a następnie w Radzie UE nie powołano się na konkluzję z 2018 r., nie powołano się na prawo weta, nie stworzono większości blokującej, a dodatkowo nie zapowiedziano zgłoszenia tej sprawy jako wniosku do TSUE. A jeżeli rząd jest przeciwnikiem paktu migracyjnego, to najlepszym przykładem byłoby zaskarżenie tego paktu do TSUE” – argumentował Marcin Przydacz.

Jego zdaniem „mamy do czynienia z gigantyczną hipokryzją i operacją dezinformacyjną”, bo z jednej strony mówi się zupełnie coś innego na potrzeby opinii publicznej w Polsce, a z drugiej strony w praktyce dzieje się to, czego oczekują państwa zachodniej Europy.

APW, PAP