• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Co znaczy służyć

Niedziela, 20 października 2024 (08:20)

Ewangelia: Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: „Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy”. On ich zapytał: „Co chcecie, żebym wam uczynił?”. Rzekli Mu: „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Jezus im odparł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?”. Odpowiedzieli Mu: „Możemy”.

Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane”.

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:

„Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (Mk 10,35-45).

Rozważanie:

Trafiło na Jakuba i Jana, ale można zaryzykować tezę, że wszystkim uczniom marzyły się „ciepłe posadki” u boku Jezusa, gdy nastanie już – jak nauczali rabini – czas królestwa mesjańskiego. Kuszącego profitami i chwałą. Jeszcze nie pojmowali, że Jezusowi nie chodziło o takie panowanie. Stąd też dalsze Jego słowa wybrzmiały jako nieprzystające do rzeczywistości. „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym.
A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich”. Władza, która jest służbą? Wielkość naznaczona uniżeniem?

Przecież to pojęcia sprzeczne same w sobie – może ktoś powiedzieć. Jak świat światem nigdy tak nie było! Hierarchia rzecz święta! Każdy powinien znać swoje miejsce w szeregu. Argumentów nie brakuje. Podobnie jak nie brakowało ich faryzeuszom „rozszerzającym swoje filakterie i wydłużającym frędzle u płaszczów” (por. Mt 23,5), lubującym się w zajmowaniu „pierwszych miejsc
w synagogach”, gardzącym pobratymcami. Jezus miał dla nich jedno krótkie przesłanie: „Biada wam!” (Łk 11,43).

Parafrazując krzywdzący slogan: gdyby Ewangelia „wtrąciła się” do polityki i wyznaczyła jej standardy (ze wspomnianą wyżej zasadą na czele), zapewne nasza rzeczywistość wyglądałaby inaczej. Służba publiczna związana jest
z wielką odpowiedzialnością. To szczególny talent, którego pomnożenie w naszej rzeczywistości nie jest łatwe. I nie powinno się iść do niej, aby się „ustawić”, zyskać. Zasada dotyczy wszystkich. Miłość, w każdej odsłonie, jest służbą, nie braniem. Miłość „do końca” – według miary Chrystusa – jest traceniem, umieraniem dla siebie i rodzeniem się na nowo. To jest ta trudna chrześcijańska inność. Krzyżująca życie, ale też pociągająca.

„Nie tak będzie między wami” – to nie tylko zaproszenie czy napomnienie. To również przestroga, by stając się przewodnikiem dla innych, nie zapomnieć o swojej odpowiedzialności przed Bogiem. W wielości tłumaczeń
i usprawiedliwień nie zgubić słów Jezusa, iż mamy być solą ziemi i światłem świata, zaczynem inności w nim.

Ks. Paweł Siedlanowski