Papież wezwał do zaprzestania zabijania niewinnych osób
Niedziela, 13 października 2024 (17:19)„Prawdziwym bogactwem nie są dobra tego świata, ale to, że jesteśmy kochani przez Boga, i uczenie się miłowania tak jak On” – powiedział Papież w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański. Oto pełna treść rozważań Franciszka:
Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!
Ewangelia z dzisiejszej Liturgii (Mk 10,17-30) mówi nam
o bogatym człowieku, który przybiega do Jezusa i pyta Go: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” (w. 17). Jezus go zachęca, żeby zostawił wszystko i poszedł za Nim, lecz tamten, zasmucony, odchodzi, „miał bowiem wiele posiadłości” – jak mówi
tekst (w. 22). Porzucenie wszystko kosztuje.
Możemy zaobserwować dwa zachowania tego człowieka
– na początku biegnie, żeby przyjść do Jezusa; ostatecznie jednak odchodzi zasmucony, odchodzi smutny. Najpierw biegnie na spotkanie, potem odchodzi. Zastanówmy się nad tym.
Przede wszystkim człowiek ów udaje się do Jezusa, biegnąc. Jak gdyby coś go przynaglało w sercu – w istocie, pomimo że ma tak liczne bogactwa, jest niezadowolony, nosi w sobie jakiś niepokój, szuka życia pełniejszego. Jak to często robią chorzy i opętani – widzimy to w Ewangelii (por. Mk 3,10; 5,6), rzuca się on do stóp Nauczyciela; jest bogaty, a jednak potrzebuje uzdrowienia. Jezus spogląda na niego z miłością (por. w. 21), po czym proponuje mu pewną „terapię” – żeby sprzedał wszystko, co posiada, rozdał to ubogim i poszedł za Nim. Lecz w tym momencie następuje nieoczekiwane zakończenie; twarz tego człowieka staje się posępna, i odchodzi! Tak jak wielkie
i gwałtowne było pragnienie spotkania Jezusa, równie zimne i szybkie jest rozstanie z Nim.
Także my, Bracia i Siostry, nosimy w sercu niepohamowaną potrzebę szczęścia i życia pełnego sensu. Możemy jednak ulec złudnemu myśleniu, że odpowiedź tkwi w posiadaniu rzeczy materialnych i zabezpieczeń doczesnych.
Jezus natomiast chce nas doprowadzić do prawdy
o naszych pragnieniach i sprawić, żebyśmy odkryli,
iż w rzeczywistości dobrem, którego gorąco pragniemy, jest sam Bóg, Jego miłość do nas i życie wieczne, które On i tylko On może nam dać. Prawdziwym bogactwem jest to, że Pan patrzy na nas z miłością, tak jak Jezus na tamtego człowieka – spogląda na niego z miłością, i miłowanie się nawzajem, czyniąc z naszego życia dar dla innych.
Bracia i Siostry, dlatego Jezus zachęca nas do podjęcia ryzyka, do „podjęcia ryzyka miłości” – sprzedania wszystkiego, aby dać ubogim. Cóż to oznacza? Oznacza ogołocenie się z siebie samych i z naszych fałszywych pewności, i stanie się wrażliwymi na tych, którzy są
w potrzebie, dzielenie się naszymi dobrami, nie tylko rzeczami, ale tym, czym jesteśmy – naszymi zdolnościami, naszą przyjaźnią, naszym czasem i tak dalej.
Bracia i Siostry, ów bogaty człowiek nie chciał podjąć ryzyka. Jakiego ryzyka? Nie chciał podjąć ryzyka miłości
i odszedł z zasmuconą twarzą. A my? Zastanówmy się:
do czego jest przywiązane nasze serce? Jak zaspokajamy nasz głód życia i szczęścia? Czy potrafimy dzielić się
z ubogimi, z osobami w trudnych sytuacjach albo z tym, kto potrzebuje trochę wysłuchania, uśmiechu, słowa,
które by mu pomogło odnaleźć nadzieję, czy wysłuchania osoby potrzebującej wysłuchania? Pamiętajmy o tym: prawdziwym bogactwem nie są dobra tego świata, prawdziwym bogactwem jest to, że jesteśmy miłowani przez Boga, i uczenie się miłowania tak jak On.
A teraz prośmy o wstawiennictwo Maryję Dziewicę,
aby nam pomogła odkryć w Jezusie skarb życia.
***
Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty zaapelował
o rozejm na wszystkich frontach i zaprzestanie zabijania niewinnych osób. Wezwał też do zaprzestania przemocy
na Haiti:
Drodzy Bracia i Siostry, nadal z niepokojem śledzę wydarzenia na Bliskim Wschodzie i po raz kolejny wzywam do natychmiastowego zawieszenia broni na wszystkich frontach. Niech zostaną podjęte drogi dyplomacji i dialogu, aby osiągnąć pokój. Jestem blisko wszystkich zaangażowanych państw: Palestyny, Izraela, Libanu, gdzie proszę o poszanowanie sił pokojowych ONZ. Modlę się za wszystkie ofiary, za wysiedlonych, za zakładników, którzy, jak oczekuję, zostaną natychmiast uwolnieni. Ufam, że to wielkie, bezużyteczne cierpienie wywołane nienawiścią
i zemstą szybko się zakończy.
Bracia i Siostry, wojna jest iluzją, porażką, nigdy nie przyniesie pokoju, nigdy nie przyniesie bezpieczeństwa, jest porażką dla każdego, zwłaszcza dla tego, kto sądzi,
że jest niezwyciężony. Proszę was: zatrzymajcie się! Apeluję, aby nie pozwolono, żeby Ukraińcy umierali
z zimna. Niech ustaną naloty przeciwko ludności cywilnej, która zawsze jest najbardziej poszkodowana.
Dość zabijania niewinnych!
Śledzę dramatyczną sytuację w Haiti, gdzie nadal trwa przemoc wobec ludności zmuszonej do ucieczki ze swoich domów w poszukiwaniu bezpieczeństwa gdzie indziej,
w kraju i poza jego granicami. Nigdy nie zapominajmy
o naszych braciach i siostrach Haitańczykach. Proszę wszystkich o modlitwę, aby ustały wszelkie formy przemocy i z zaangażowaniem społeczności międzynarodowej kontynuowane były działania na rzecz budowania pokoju i pojednania w kraju, zawsze broniąc godności i praw wszystkich.
W najbliższy piątek 18 października Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie promuje inicjatywę Milion dzieci odmawia Różaniec w intencji pokoju na świecie. Dziękuję wszystkim dzieciom, które biorą w niej udział. Dołączamy do nich i zawierzmy wstawiennictwu Matki Bożej, której dziś przypada rocznica ostatniego objawienia w Fatimie. Wstawiennictwu Matki Bożej zawierzymy także umęczoną Ukrainę, Mjanmę, Sudan, inne narody cierpiące z powodu wojny oraz jakiejkolwiek formy przemocy i nędzy
– powiedział Papież.