• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Borussia i Real o wielki finał

Środa, 24 kwietnia 2013 (15:25)

Już dziś o godz. 20.45 na Signal Iduna Park w Dortmundzie dojdzie do starcia mistrza Niemiec z mistrzem Hiszpanii. Borussia Dortmund i Real Madryt zagrają o finał Ligi Mistrzów, który rozegrany zostanie 25 maja na legendarnym stadionie Wembley. W składzie gospodarzy zagrają reprezentanci Polski: Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek.

Real Madryt ma na swoim koncie 9 tytułów Ligi Mistrzów. Borussia Dortmund tylko jeden – zdobyty w 1997 roku. Oba kluby stracą mistrzowską koronę kraju. Liga Mistrzów jest ich ostatnią szansą na wielki wynik w tym sezonie.

Zespoły spotkały się w tegorocznej edycji LM w fazie grupowej. Borussia na własnym stadionie wygrała 2:1, rewanż na Santiago Bernabeu zakończył się remisem 2:2. Wyniki obu spotkań przemawiają za ekipą Jurgena Kloppa (na zdjęciu), ale stawka dzisiejszego meczu jest nieporównywalnie wyższa niż przedtem. José Mourinho, aby pozbyć się kompleksu przegranej  z mniej utytułowanym rywalem, wynajął inny hotel, do którego już w niedzielę wprowadzili się piłkarze Realu. Co ciekawe, cała podróż z lotniska odbyła się bez błysków fleszy.

W całym mieście widać już atmosferę wielkiego spotkania. Wywieszono plakaty z napisami: "Chcemy zobaczyć, jak się cieszycie". Kibice, mając w pamięci niesamowity mecz z Malagą i awans w samej końcówce meczu, marzą o tryumfie swojego ukochanego klubu. Na zawodnikach obu zespołów ciąży wielka presja. Borussia Dortmund, w przeciwieństwie do Realu Madryt, już dawno nie zaszła tak daleko. Real w ubiegłym sezonie grał w półfinale, w którym został wyeliminowany przez Bayern Monachium.

Bawarczycy pokazali wczoraj, jak trzeba grać z hiszpańskimi drużynami. O klęsce i upokorzeniu Barcelony informują wszystkie masowe środki przekazu. Takiego wyniku (4:0!) nikt się nie spodziewał. Rewanż na Camp Nou będzie tylko formalnością.

Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek to nazwiska, które interesują nas najbardziej. Ten pierwszy narzekał na uraz mięśnia uda, ale na spotkanie będzie gotowy. Błaszczykowski na konferencji prasowej mówił o szacunku dla wielkiego rywala. Natomiast Łukasz Piszczek będzie musiał podjąć się "mission impossible" –  zatrzymania Cristiano Ronaldo, obecnie najlepszego piłkarza świata, który ma dwa główne cele – zdobyć Ligę Mistrzów i zyskać uznanie francuskiego tygodnika "France Football". By zdobyć Złotą Piłkę, musi się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności, a mecz na Signal Iduna Park będzie do tego najlepszym miejscem.

Kibice z Dortmundu marzą o niemieckim finale, José Mourinho o trzecim tytule Ligi Mistrzów, Cristiano Ronaldo o Złotej Piłce, a my o polskich reprezentantach w wielkim finale. Od słynnego występu Jerzego Dudka i zdobyciu przez jego Liverpool tytułu nie doczekaliśmy się większych sukcesów z naszymi reprezentantami w roli głównej.

Dwa wielkie kluby, jedno miejsce w półfinale i tytuł najlepszej drużyny Europy. Piłkarski spektakl z największymi gwiazdami w rolach głównych gwarantowany.              

MZ