• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Ku doskonałej wolności

Niedziela, 13 października 2024 (08:27)

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek
i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”.

Jezus mu rzekł: „Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”.

On Mu odpowiedział: „Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”.

Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz,
i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz on spochmurniał na te słowa
i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: „Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego”. Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”.

A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: „Któż więc może być zbawiony?”.

Jezus popatrzył na nich i rzekł: „U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”.

Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”.

Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól
z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym”. (Mk 10,17-30)

Rozważanie:

Ewangeliczny dialog, który dziś medytujemy, stał się bazą dla jednej z najważniejszych encyklik św. Jana Pawła „Veritatis splendor” opublikowanej 6 sierpnia 1993 r. Do tekstu Papież sięgnął też w 1985 r., pisząc list do młodych „Parati semper”. Pytał wtedy: „Czy człowiek, który w ten sposób pyta, przemawia językiem jeszcze zrozumiałym dla ludzi współczesnych? Czy nie jesteśmy tym pokoleniem, któremu świat i postęp doczesny całkowicie wypełnia horyzont bytowania?”. To prawda. Niekiedy pytania o życie wieczne spychamy „na później”. A czasem ludzie całkowicie z nich rezygnują, pochłonięci całkowicie przez świat tracą zdolność do myślenia w kategoriach eschatologicznych. Nie ma większej tragedii od tej.

Jako ludziom wierzącym również nam nie są obce dylematy ewangelicznego młodzieńca. Co trzeba zrobić, aby sięgnąć nieba? Święty Paweł pisze, iż „łaską jesteśmy zbawieni” – trzeba tylko uwierzyć i przyjąć darmowy dar. Czyli co – wystarczy bierność? Święty Jakub z kolei przypomina, iż „wiara bez uczynków jest martwa”. Miłość nie może być pustym słowem, domaga się odpowiedzi. Sama religijna przyzwoitość, moralna poprawność to za mało, choć to niezbędna duchowa baza. Wspomina o tym Papież z Polski w encyklice. I wskazuje na Jezusa, który zaprasza swojego młodego rozmówcę po więcej: do totalnego pójścia za sobą.

„Przykazania stanowią zatem podstawowy warunek miłości bliźniego, a jednocześnie jej sprawdzian. Są pierwszym niezbędnym etapem drogi ku wolności, jej początkiem” – tłumaczy św. Jan Paweł II. I cytuje św. Augustyna: „Pierwsza wolność polega na niepopełnianiu przestępstw […] takich jak zabójstwo, cudzołóstwo, rozpusta, kradzież, oszustwo, świętokradztwo i tym podobne. Gdy człowiek zaczyna unikać tych przestępstw […], zaczyna podnosić wzrok ku wolności, ale jest to dopiero początek wolności,
a nie doskonała wolność” (VS 14).

Dopiero „druga wolność” w pełni ukierunkowuje życie ku Bogu. „Miłość bliźniego wypływa z serca, które kocha i które – właśnie dlatego, że kocha – gotowe jest spełniać w życiu najwyższe wymagania. Jezus wskazuje, że przykazań nie można traktować tylko jako progu minimalnych wymagań, którego nie należy przekraczać, ale raczej jako otwartą drogę doskonałości moralnej i duchowej, której istotę stanowi miłość” (VS 15).

Ks. Paweł Siedlanowski