• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Wyrok dla lekarza łapownika

Środa, 24 kwietnia 2013 (13:52)

Sąd Rejonowy w Rzeszowie uznał za winnego korupcji Piotra M., byłego ordynatora chirurgii Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Lekarz usłyszał dziś wyrok półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i 60 tys. zł grzywny. Ponadto musi oddać przyjęte łapówki.

Śledztwo w sprawie Piotra M. trwało ponad rok. Pierwsze zarzuty dotyczące wymuszania i przyjmowania łapówek były ordynator rzeszowskiej chirurgii usłyszał w listopadzie 2011 roku. Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie zarzucała mu popełnienie 24 przestępstw. Z tego 17 dotyczyło przyjęcia łapówek od pacjentów w zamian za lepszą opiekę w szpitalu, a trzy to przypadki żądania przez lekarza korzyści majątkowych od pacjentów.

Udowodniona suma łapówek, jakie były ordynator przyjął od pacjentów, to blisko 20 tysięcy złotych. Pieniądze w kwotach od 150 do 2000 zł były wręczane na przestrzeni 11 lat, począwszy od 2000 roku. Kolejne zarzuty dotyczyły wykonywania badań na sprzęcie szpitalnym w ramach kontraktu z NFZ. Medyk pobierał za nie opłaty od chorych, twierdząc, że wykonuje je prywatnie.

Zarzuty przedstawione przez prokuraturę były zagrożone karą do 10 lat więzienia. W trakcie śledztwa przesłuchano 40 świadków. Część z nich zgłosiła się sama, odpowiadając w ten sposób na apel prokuratury. W ocenie sądu, dowody przedstawione przez prokuraturę nie budziły wątpliwości, a zastosowany wcześniej wobec lekarza 36-dniowy areszt osiągnął zakładany efekt wychowawczy. W uzasadnieniu wyroku sędzia Tomasz Mucha powiedział, że oskarżony miał świadomość swoich czynów i działał z niskich pobudek powodowanych żądzą zysku. W ocenie wymiaru sprawiedliwości, wykorzystał sytuację pacjentów, którzy dla ratowania życia i zdrowia są gotowi zrobić bardzo wiele.

W trakcie procesu Piotr M. nie kwestionował przedstawionego mu materiału dowodowego.  Odmówił jednak składania wyjaśnień. Obrońcy Piotra M. złożyli wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Zaproponowali także półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 60 tysięcy złotych grzywny. Z propozycją zgodził się prokurator, a dzisiaj sąd uznał Piotra M. za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i 60 tys. zł grzywny.

Mariusz Kamieniecki