• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Prezydent na straży prawa

Czwartek, 10 października 2024 (15:20)

Prezydent Andrzej Duda mówił dziś podczas konferencji naukowej w Sądzie Najwyższym, że w demokratycznym państwie prawa nie ma zgody na kwestionowanie statusu sędziów powołanych przez KRS po 2018 r. 

Wskazując na zapisany w art. 10 Konstytucji RP trójpodział władz, prezydent Andrzej Duda podkreślił, że siłę tzw. trzeciej władzy w państwie demokratycznym wyznacza niezależność sądów i niezawisłość sędziów.

„Jako wartości konstytucyjne zobowiązują one wszelkie podmioty władzy w państwie do zagwarantowania warunków ich wprowadzania w życie oraz do poszanowania wynikających z nich atrybutów władzy sędziowskiej. Niezależność sądów i niezawisłość sędziów to nie tylko przywilej. To także, a może właśnie przede wszystkim, zwiększona odpowiedzialność za podejmowanie decyzji”
– mówił prezydent.

Podkreślił, że niezawisłość sędziowska polega na tym,
że sędziowie podlegają tylko konstytucji i ustawom. „Dlatego ani władza wykonawcza, ani ustawodawcza,
ale i sędziowie w ramach wykonywania władzy sądowniczej nie powinni podważać ważności i skuteczności powołania innego sędziego czy apriorycznie kwestionować niezawisłości innego sędziego, opierając się jedynie
na wątłych argumentach z zupełnie innego porządku,
jakim są bieżące spory polityczne” – powiedział prezydent.

Kwestionowanie statusu sędziów, także przez innych sędziów – jak dodał – jest kwestionowaniem fundamentów wymiaru sprawiedliwości i godzi w bezpieczeństwo prawne obywateli.

„Fundamenty wymiaru sprawiedliwości muszą trwać,
a jednym z nich jest bez wątpienia nienaruszalność powołań sędziowskich. Ubolewam, że w mediach pojawiają się zapowiedzi przedstawicieli rządu dotyczące ustawowego kwestionowania statusu sędziów powołanych przez Krajową Radę Sądownictwa po roku 2018, że sędziowie
ci są stygmatyzowani i dzieleni na grupy” – zaznaczył.

Prezydent wskazał, że ubolewa nad tym, że „publicznie snuje się plany usunięcia ich z urzędu lub dopuszczenia
do pełnienia urzędu pod warunkiem wyrażenia czynnego żalu, jak nazwał to minister sprawiedliwości ostatnio, czyli zastosowania instytucji tak naprawdę znakomicie znanej, ale prawu karnemu; to sytuacja bez precedensu
i powiedziałbym wprost: niebywały skandal”.

Odnosząc się do zapowiedzi wydania wytycznych dla prokuratorów w sprawie postępowania w sprawach
z udziałem sędziów powołanych po roku 2018 r. prezydent podkreślił też, że na takie rozwiązania w demokratycznym państwie prawa nie może być zgody.

Oświadczył, że do ostatniego dnia sprawowania urzędu będzie się „sprzeciwiał wprowadzaniu tego typu niekonstytucyjnych uregulowań wykorzystując do tego wszelkie dostępne, zgodnie z prawem i z Konstytucją, metody”.

Prezydent przypomniał też, że do badania konstytucyjności aktów prawnych uprawniony jest jedynie Trybunał Konstytucyjny, dlatego ze zdumieniem zapoznawał się
z apelami środowisk sędziowskich, które kwestionując dane przepisy, pomijały TK.

Podzielił się również bardziej osobistymi refleksjami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości, głównie związanymi z jego obowiązkiem powoływania sędziów i asesorów. Andrzej Duda podkreślił rolę prezydenta w tej sprawie. „Krajowa Rada Sądownictwa nikomu nie daje prawa do reprezentowania Rzeczypospolitej Polskiej. To prawo daje wyłącznie prezydent Rzeczypospolitej Polskiej poprzez realizację swojej prerogatywy, jaką jest nominacja sędziowska i to jest jego odpowiedzialność” – wyjaśnił.

„10 miesięcy mi zostało i zapewniam, że sędziów, których nominowałem, będę bronił do upadłego. Nie oddam ani jednego, ani pół. I nie pozwolę mówić, że są jakimiś innymi sędziami niż ci, którzy orzekali jeszcze w PRL-u, z całym szacunkiem, i potem orzekali dalej. Zwłaszcza ci, którzy należeli do PZPR, poddawali się pod przewodnią rolę partii, a w statucie tej partii było napisane, że się wykonuje polecenia partii” – zwrócił uwagę prezydent.

„Nie pozwolę, żeby ci sędziowie, których ja nominowałem, byli traktowani choćby w najmniejszym stopniu gorzej
niż tamci” – dodał.

Andrzej Duda zaznaczył też, że będzie bronił powołanych przez siebie sędziów także jako polityk, już po odejściu
z urzędu prezydenta. „Bo jak Państwo wiecie doskonale, jest próba dosłownie dokonania w tej chwili zamachu
na wymiar sprawiedliwości” – ocenił.

Prezydent apelował też do sędziów m.in. o indywidualne podejście do obywateli przy rozpatrywaniu konkretnych spraw, profesjonalne przygotowanie, uczciwość
i postępowanie zgodne z prawem oraz niewydawanie
opinii politycznych.

Konferencja naukowa „Lavoro pericoloso. O pracy sędziego” poświęcona wyzwaniom służby sędziowskiej, została zorganizowana dziś w Sądzie Najwyższym we współpracy z sędziami i naukowcami z Włoch. W spotkaniu naukowców, które otworzyła I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, wzięli udział także m.in. szefowa Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Paprocka, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, a także przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Podczas konferencji wygłoszono referaty dotyczące różnorodnych wyzwań związanych z pracą sędziego
w – jak zaznaczyło biuro prasowe SN – zmieniającym
się świecie w ujęciu historycznym, filozoficznym,
jak i w kontekście najnowszych badań naukowych
nad niezawisłością sędziów. W spotkaniu wzięli udział polscy i włoscy znawcy przedmiotu.

EKO, PAP