UE: Viktor Orban chce zorganizowania szczytu krajów strefy Schengen
Wtorek, 8 października 2024 (18:28)Premier sprawujących prezydencję w UE Węgier, Viktor Orban, zaproponował zorganizowanie szczytu krajów należących do strefy Schengen. Jak mówił, kraje członkowskie próbują sobie radzić z migracją na własną rękę, przywracając kontrole graniczne, tymczasem „musimy podjąć jedną wspólną decyzję”.
Viktor Orban na konferencji prasowej we wtorek w Parlamencie Europejskim w Strasburgu mówił o priorytetach przewodnictwa Węgier w Radzie UE w drugim półroczu 2024 r. Jednym z nich jest migracja.
Powiedział, że ostatecznie wszyscy w Europie zgodzą się z nim w kwestiach migracyjnych, chociaż kiedy początkowo odmówił przyjmowania migrantów w 2016 r., mówiono o nim, że jest zły i że jest idiotą.
Według niego problemów związanych z migracją nie da się rozwiązać bez otworzenia „punktów kontaktowych” poza granicami UE. Chodzi o to, by – jak mówił – migranci nie byli wpuszczani na terytorium UE, bo ci, którzy to zrobią, nigdy nie opuszczą Wspólnoty.
Wezwał do konsensusu pomiędzy krajami członkowskimi w tej sprawie. W ocenie Viktora Orbana żadnemu rządowi nie uda się „zgarnąć” migrantów, którzy już są w granicach kraju, i wydalić ich z UE. „Jedyni migranci, którzy nie zostaną, to ci, których nie wpuścimy” – powiedział.
Zaproponował, by problemami strefy Schengen, a więc obszaru, w którym obowiązuje swoboda przemieszczania się, zajęły się kraje wchodzące w jej skład. Do strefy należy 25 spośród 27 krajów członkowskich UE, nie ma w niej Bułgarii i Rumunii (chociaż 31 marca br. zniesione zostały kontrole na wewnętrznych granicach powietrznych i morskich, ale nie lądowych, z tymi krajami). Do Schengen należą z kolei Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria.
Viktor Orban stwierdził, że kraje próbują sobie radzić na własną rękę z migracją, wprowadzając kontrole na granicach. „Musimy podjąć jedną wspólną decyzję. Dlatego węgierska prezydencja proponuje, by na szczycie unijnym został zorganizowany szczyt państw strefy Schengen” – podkreślił.
APW, PAP