XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA
Kiedy miłość jest prawdziwa?
Niedziela, 6 października 2024 (08:05)Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: „Co wam przykazał Mojżesz?”. Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”.
Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela”. W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je. (Mk 10,2-16)
Rozważanie:
Czy tekst Ewangelii dziś proklamowany zostanie kiedyś (gdy już spełni się marzenie niektórych i zacznie obowiązywać stosowna ustawa) zaliczony do mowy nienawiści? Bardzo prawdopodobne. Wracamy dziś do słów Jezusa, które mogą zaboleć, zakłuć. Czy się to komuś podoba, czy nie. W naszej polskiej laicyzującej się rzeczywistości, gdzie w 2023 roku blisko 81 tys. małżeństw się rozwiodło, jeszcze więcej związków to luźne partnerstwa imitujące małżeństwo. Czy owa „wolność”, zatrzymanie na tymczasowości i ulotności, odrzucenie sakramentu dają szczęście? Wątpię. Ktoś powiedział: „»Miłość« to najpiękniejsze słowo świata”. To prawda. Ale też dodał: „to również najbardziej zakłamane słowo świata”. To też prawda. Popkultura podsuwa nam setki przykładów imitacji miłości, niemających z nią nic wspólnego. Dlatego jako chrześcijanie, w zamyśle Jezusa mający stanowić sól ziemi i światło świata, mamy za zadanie przywrócić jej blask, odkłamać prawdę o niej. Używając terminologii informatycznej: wrócić do „punktu przywracania systemu” i naprawić błędy.
„Na początku było inaczej” – tłumaczył Jezus faryzeuszom pytającym o powszechną praktykę rozwodów. „Zatwardziałość serc” sprawiła, że pierwotna miłość Boga, Jego zamysł wobec małżeństwa i rodziny zostały zamazane złym prawem, pragnieniem (nieobcym przecież i nam) poprawiania Stwórcy. I wszystko zaczęło szwankować. Grzech, niczym wirus wprowadzony do „systemu” w Edenie, odwrócił kierunek dążeń, priorytety. Już wtedy Bóg wiedział, że bez Niego nie da się naprawić grzesznej ludzkiej natury, przywrócić nas Ojcu! Stąd tzw. Protoewangelia (por. Rdz 3,15). Cena, jaką Syn Boży musiał zapłacić za ów „reset”, była bardzo wysoka. Ale dzięki Niemu jesteśmy wolni! Stąd sakrament małżeństwa, który jest wejściem w przymierze z całą Trójcą Świętą, obfitość łaski, błogosławieństwo. Tylko tak da się unieść trud wierności, miłosierdzia, nieustannego powracania do siebie, trwania „w zdrowiu i w chorobie”, do końca.
Ks. Paweł Siedlanowski