• Piątek, 24 kwietnia 2026

    imieniny: Grzegorza, Fidelisa

PiS odniosło się do opublikowanych wyników finansowych Spółek Skarbu Państwa

Piątek, 4 października 2024 (13:59)

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział,
że ugrupowanie przedstawi wkrótce listę działaczy związanych z „koalicją 13 grudnia”, którzy zasiadają
w zarządach Spółek Skarbu Państwa.

Politycy PiS podczas dzisiejszej konferencji prasowej odnieśli się do opublikowanych przez Spółki Skarbu Państwa wyników finansowych za drugi kwartał tego roku.

Szef klubu PiS wskazał, że jesteśmy „świadkami spektakularnych skoków do koryta w wykonaniu ludzi związanych z »koalicją 13 grudnia«”. Jak dodał, w spółkach zwalniani są wszyscy, którzy zostali zatrudnieni w latach 2015-2023, a w ich miejsce przychodzą „uśmiechnięci specjaliści” związani z obecną koalicją rządzącą.

Jak wyjaśnił Mariusz Błaszczak, skutkiem tego są straty notowane przez państwowe spółki. „Jeżeli popatrzymy
na porównanie zysków i strat największych Spółek Skarbu Państwa, to rezultaty finansowe z drugiego kwartału ubiegłego i tego roku, to w ubiegłym roku ponad
11,5 mld zł zysku odnotowały największe SSP, a w tym roku ponad 322 mln zł strat” – podkreślił Błaszczak.

Jako przykłady podawał wyniki Orlenu, Tauronu, Bogdanki czy JSW.

Błaszczak ocenił, że kryterium do wyboru do zarządów państwowych spółek można sprowadzić do dwóch argumentów: „ośmiu gwiazdek i koligacji z politykami »koalicji 13 grudnia«”. „Tylko te dwa kryteria stanowią
o tym, kto dziś zarządza Spółkami Skarbu Państwa” 
– zaznaczył.

Mariusz Błaszczak zapowiedział, że klub PiS
„niedługo przedstawi całą listę tych działaczy,
tych ludzi związanych z koalicją 13 grudnia, którzy dokonali skoku spadochronowego, skoku do koryta”.

Inny polityk PiS Marcin Przydacz przekonywał, że spadki wyników, to efekt zmian kadry zarządczej w państwowych spółkach.

„Za naszych czasów w tych spółkach było wielu świetnych menedżerów, w zasadzie wszyscy zostali zwolnieni,
tylko dlatego, że byli zatrudniani, albo odnosili sukcesy
w czasach rządu PiS. 98 proc. menedżerów, członków rad nadzorczych, ale także i członków zarządów kluczowych spółek zostało po prostu wyrzuconych. Na ich miejsce zostali zatrudnieni ludzie, którzy albo nie mają odpowiedniego doświadczenia, albo nie mają odpowiedniej kwalifikacji, albo po prostu nie mają odwagi do podejmowania ważnych decyzji” – stwierdził Przydacz.
„Ich wyniki po pierwszych miesiącach pracy mówią same za siebie. Te spółki są źle zarządzane, skoro widzimy ogromne straty” – ocenił. 

AB, PAP