• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Polski Komitet Olimpijski zapowiedział pozew do sądu

Poniedziałek, 30 września 2024 (20:58)

Przedstawiciele PKOl zapowiedzieli złożenie do sądu pozwu przeciw ministrowi sportu i turystyki Sławomirowi Nitrasowi.

Po igrzyskach olimpijskich w Paryżu minister Nitras poinformował, że jego resort oraz spółki Skarbu Państwa
w latach 2022-2024 przekazały PKOl ponad 92 mln zł
na przygotowania, natomiast polskie związki sportowe
w dyscyplinach olimpijskich w tym samym czasie z budżetu państwa otrzymały prawie 786 mln. Szef resortu zapowiedział, że oczekuje szczegółowych rozliczeń
ze strony PKOl.

Te zostały zawarte w raporcie, którego prezentacja była jednym z elementów konferencji prasowej w stołecznym Centrum Olimpijskim, ale bez udziału prezesa PKOl Radosława Piesiewicza.

Ze strony gospodarzy blisko 70-stronicowy dokument dot. kosztów polskiej delegacji – zarówno sportowców, jak i zawodników – na paryskie igrzyska przedstawili sekretarz generalny PKOl Marek Pałus i rzeczniczka Katarzyna Kochaniak-Roman. Dziennikarze mogli z raportem szczegółowo zapoznać się dopiero po spotkaniu.

„Prezes Piesiewicz będzie do Państwa dyspozycji, kiedy zapoznacie się z raportem” – wyjaśniła przedstawicielom mediów Kochaniak-Roman.

Według PKOl łączny koszt zamknął się kwotą 16,14 mln
i był najniższy od igrzysk w Sydney 2000 roku.

Działacze PKOl są szczególnie dumni z funkcjonowania podczas igrzysk paryskich Domu Polskiego. To inicjatywa prezydium PKOl, do której przychylił się później zarząd. Projekt kosztował 12,88 mln zł. Wygenerowane przychody, w tym ze sprzedaży biletów (30 euro/osoba) i różnych wydarzeń, wyniosły 4,75 mln zł. Finalny koszt po stronie PKOl wyniósł 8,13 mln. „Ekwiwalent marketingowy wyniósł 15,12 mln zł. Każda złotówka zainwestowana w ten projekt wygenerowała 1,86 zł wartości marketingowej. Zastanawiamy się, czy nie kontynuować cyklicznie tego projektu” – zaznaczył Marek Pałus.

Niejasności finansowe, dotyczące m.in. prezesa Piesiewicza, który w przeciwieństwie do swoich poprzedników nie pełni tej funkcji społecznie, oraz związane z pośrednictwem PKOl przy zawieraniu umów sponsorskich ze związkami sportowymi sprawiły, że kolejni mecenasi polskiego sportu zaczęli wypowiadać umowy PKOl. Sprawy finansowe, w tym wydatkowanie środków budżetowych czy pozyskanych ze spółek Skarbu Państwa, są też przedmiotem kontroli zewnętrznych, m.in. Krajowej Administracji Skarbowej. Także Najwyższa Izba Kontroli
na wniosek ministra sportu zapowiedziała swoje ustawowe działania wobec PKOl.

Ze współpracy z PKOl wycofało się kilka Spółek Skarbu Państwa, w tym PKP Intercity, Polskie Porty Lotnicze, Krajowa Grupa Spożywcza SA i Enea SA. Z kolei Tauron zapowiedział wypowiedzenie umowy, a Orlen – największy mecenas polskiego sportu – zastanawia się nad kontynuowaniem współpracy.

„Atmosfera wokół PKOl nie jest najlepsza. Pojawiło się sporo zarzutów czy negatywnych opinii wobec PKOl,
jak i pana prezesa Piesiewicza. Większość z nich wybrzmiała z ust pana ministra Nitrasa. Postrzegamy
go jako osobę, która w największym wymiarze przyczyniła się do aktualnego wizerunku PKOl” – powiedział obecny
na briefingu mecenas Piotr Ciszewski.

Dlatego – jak wytłumaczył – „na ręce pana Nitrasa
zostało złożone wezwanie do zaprzestania naruszeń
i opublikowania przeprosin”. Według niego termin wskazany w wezwaniu już upłynął.

„W najbliższych dniach najprawdopodobniej zostanie złożony pozew przeciwko panu ministrowi. Nie ma zgody na naruszanie dóbr osobistych” – poinformował Ciszewski, którego zdaniem zarzuty wystosowane przez ministra Nitrasa były bezpodstawne i nieprawdziwe. 

Jak dodał, wszystkie inne podmioty, które będą naruszać dobra osobiste PKOl, również mogą być narażone na podobne sankcje.

W zakończonych 11 sierpnia igrzyskach Polska zajęła 42. miejsce w klasyfikacji medalowej, z dorobkiem jednego złotego, czterech srebrnych i pięciu brązowych.
To najgorszy wynik od startu w Melbourne w 1956 roku.

AB, PAP