SO w Warszawie nie zgodził się na aresztowanie posła Romanowskiego
Piątek, 27 września 2024 (15:36)W poniedziałek złożę wniosek o umorzenie postępowania wobec posła Marcina Romanowskiego w stosunku do wszystkich 11 zarzutów, dlatego że sąd prawomocnie stwierdził i przesądził w tej sprawie – poinformował obrońca dr. Marcina Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski.
W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie posła Marcina Romanowskiego
i podtrzymał decyzję sądu pierwszej instancji w tej sprawie.
Obrońca dr. Marcina Romanowskiego po ogłoszeniu postanowienia przekazał dziennikarzom, że konsekwencje tego postanowienia sądu są „daleko bardziej idące”.
„W poniedziałek złożę wniosek o umorzenie postępowania w stosunku do wszystkich 11 zarzutów, dlatego że sąd prawomocnie stwierdził i przesądził, że w tej sprawie istniała bezwzględna przesłanka blokująca możliwość prowadzenia postępowania” – powiedział mec. Bartosz Lewandowski.
Zaznaczył, że prokuratura „skonsumowała czynność przedstawienia zarzutu osobie, wobec której nie może prowadzić postępowania”. Dodał, że postępowanie powinno być umorzone.
6 lipca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nie zgodził się na areszt polityka Suwerennej Polski, posła klubu PiS
i byłego wiceszefa MS ze względu na chroniący go immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Prokuratura Krajowa złożyła wówczas na tę decyzję zażalenie. Rozpatrując to zażalenie, SO w Warszawie podtrzymał w piątek decyzję sądu pierwszej instancji w tej sprawie.
Mecenas Bartosz Lewandowski napisał na platformie X:
„Nie jest to dobry dzień dla Korneluka i Bodnara. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że słusznie odmówiono aresztowania Marcina Romanowskiego z uwagi na chroniący go immunitet. Z orzeczeniem sędziego Przemysława Dziwańskiego zgodziło się 2 sędziów powołanych przed 2018 r. (orzeczenie zapadło jednogłośnie). Czyli zatrzymanie było bezprawne
i nastąpiło z przekroczeniem uprawnień. I wywołało skandal międzynarodowy. Odpowiednie zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa zostało złożone już w lipcu. Mimo przewlekłości śledztwo nie zostało jeszcze wszczęte. Utrzymanie w mocy postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie odmawiającego aresztowania posła Marcina Romanowskiego ma o wiele dalsze konsekwencje prawne, niż się wydaje. Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie stwierdził, że istnieje formalna i bezwzględnie wiążąca negatywna przesłanka prowadzenia postępowania karnego z art. 17 par. 1 pkt 10 KPK (brak zezwolenia na ściganie od odpowiedniego organu, czyli Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy). Oznacza to, że Prokuratura Krajowa jest zobligowana do wydania postanowienia o umorzeniu wszystkich jedenastu zarzutów wydanych wobec Marcina Romanowskiego, bowiem skonsumowała czynność procesową, jaką jest ogłoszenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów.
Potwierdza to fakt, że Prokuratura Krajowa uznawała Marcina Romanowskiego za „podejrzanego”, mnie za „obrońcę” i doręczała wszystkie orzeczenia jako stronie postępowania karnego. Innymi słowy, Prokuratura Krajowa zainicjowała postępowanie PRZECIWKO konkretnej osobie, choć istnieje formalna przeszkoda do jego prowadzenia, której nie można już naprawić. W poniedziałek kieruje wniosek o umorzenie śledztwa wobec niemożności jego prowadzenia na podstawie art. 17 par. 1 pkt 10 KPK
w stosunku do wszystkich 11 zarzutów.
Kierowanie jakiegokolwiek wniosku o uchylenie immunitetu posła Marcina Romanowskiego do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nie ma sensu, bowiem postępowanie karne i tak nie może być kontynuowane”.
APW, PAP, x.com/BartoszLewand20