• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Marszałek Podkarpacia zatrzymany

Wtorek, 23 kwietnia 2013 (14:21)

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego na wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie zatrzymali marszałka województwa podkarpackiego Mirosława K. (PSL). Zatrzymany usłyszał zarzuty korupcyjne. Wraz z Mirosławem K. została zatrzymana inna osoba, której personaliów na razie nie ujawniono.

Grzegorz Janicki, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, która od ubiegłego roku nadzoruje śledztwo prowadzone przez CBA, podkreśla, że sprawa dotyczy powoływania się na wpływy w instytucjach samorządowych i państwowych, podejmowania się pośrednictwa przy załatwianiu spraw w zamian za korzyści majątkowe czy też osobiste, jak również udzielania tego typu korzyści osobom publicznym. – Dzisiaj marszałkowi województwa podkarpackiego przedstawiono zarzuty o szeroko pojętym charakterze korupcyjnym z art. 228, 229 i 230 kodeksu karnego – podkreśla prok. Janicki, ale nie podaje więcej informacji.

Szczegóły zatrzymania marszałka w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl ujawnia rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. – W ramach prowadzonego śledztwa w poniedziałek późnym wieczorem funkcjonariusze CBA na polecenie prokuratury w Lublinie zatrzymali w miejscu zamieszkania marszałka województwa podkarpackiego, na terenie powiatu lubaczowskiego. Wszystko odbyło się bardzo spokojnie, bez sensacji. Został on przewieziony do Lublina, gdzie noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Dzisiaj rano został doprowadzony do prokuratury – wyjaśnia Jacek Dobrzyński.

W przypadku udowodnienia winy marszałkowi grozi nawet 8-10 lat więzienia. Rzecznik CBA dodał, że wraz z marszałkiem w tej sprawie została dzisiaj zatrzymana także inna osoba, która nie jest pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Została przetransportowana do Lublina. Prokuratura jednak milczy co do szczegółów całej tej sprawy. Zapowiada, że więcej szczegółów poda w jutrzejszym komunikacie.  

Szef Klubu Parlamentarnego PSL Jan Bury powiedział, że będzie namawiał Mirosława K., by ten sam zrezygnował z funkcji marszałka Podkarpacia. W innym wypadku z inicjatywy radnych koalicji Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, która ma większość w radzie – jeszcze w tym tygodniu zostanie zwołana nadzwyczajna sesja Sejmiku Województwa Podkarpackiego i zostanie on odwołany ze stanowiska. W jego ocenie, jeżeli zarzuty się potwierdzą, a Mirosław K. sam nie zawiesi członkostwa w PSL, to organy statutowe partii podejmą stosowne decyzje.

Nagłym zwrotem stanowiska PSL zdziwiony jest poseł Stanisław Ożóg (PiS), który przypomina, że sprawa ta rzuciła cień na funkcjonowanie urzędu i dlatego już w lutym apelował do marszałka, aby do czasu wyjaśnienia tej sprawy zawiesił sprawowanie funkcji marszałka. Również radni PiS w sejmiku podkarpackim domagali się zawieszenia, a potem odwołania marszałka z zajmowanego stanowiska, ale koalicja PSL, PO, SLD broniła go  „jak sztandaru”.

– Byłem zdziwiony, kiedy po przeszukaniu domu marszałek nie skorzystał z przysługującemu mu prawa do zażalenia na postępowanie prokuratury. Rewizja domu nie przyniosła panu marszałkowi splendoru. W tej sytuacji można było obawiać się, że ma on coś do ukrycia. To, co się działo, począwszy od lutego br., było z wielką stratą dla woj. podkarpackiego. Tymczasem koalicja sejmikowa nie robiła nic dla regionu, żyjąc tylko i wyłącznie tą sprawą. Być może dochodziło też do prób tuszowania spraw czy okoliczności, które przyczyniły się do podjęcia działań przez prokuraturę i CBA – zastanawia się poseł Ożóg.

Przypomina, że szkody są wymierne, bo na razie Podkarpacie nie ma Strategii Rozwoju Województwa Podkarpackiego i założeń kontraktu terytorialnego. Nie wiadomo też, co będzie dalej z wykorzystaniem środków unijnych w perspektywie 2007-2013. – W tej sytuacji trudno mówić, że ktoś się pomylił. Bo jak widać, zatrzymanie poprzedziły długie przygotowania i analiza. Nie przesądzając o winie, widać były powody, że do tego doszło. W śledztwie tym na pewno nie chodzi o przypadkowe wejście w szkodę, łamanie kwiatków czy deptanie trawy – uważa poseł Stanisław Ożóg.  

Mirosław K., zanim objął urząd marszałka Podkarpacia, pełnił funkcję wojewody podkarpackiego, a wcześniej, w latach 2005-2006, był także wicemarszałkiem Podkarpacia.

Mariusz Kamieniecki