Dzielni żołnierze gen. Sosabowskiego
Środa, 18 września 2024 (07:38)18 września 1944 r. polscy żołnierze z 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Sosabowskiego wkroczyli do walki w operacji „Market Garden”.
Był to największy w czasie II wojny światowej atak powietrznodesantowy. Celem rozpoczętej 17 września 1944 r. operacji „Market Garden” miało być opanowanie przez alianckie oddziały powietrznodesantowe mostów na terenie Holandii (okupowanej przez Niemców) i utrzymanie ich do nadejścia oddziałów sił głównych aliantów. Przewidywano, że ten manewr może skrócić wojnę o kilka miesięcy.
Operacja została zaplanowana przez marszałka Bernarda Montgomery’ego, który stojąc na czele 21. Grupy Armii, prowadził swoisty wyścig z dowódcą amerykańskiej
3. Armii gen. George′em Pattonem o to, kto pierwszy dotrze do terenów przemysłowych III Rzeszy. Montgomery przekonał do swojego pomysłu gen. Dwighta Eisenhowera, naczelnego dowódcę wojsk alianckich w Europie.
W operacji „Market Garden” wzięły udział powietrznodesantowe oddziały brytyjskie, amerykańskie
i polskie. Ogółem 35 tys. żołnierzy.
Jako pierwsze 17 września zostały zrzucone do Holandii amerykańskie dywizje powietrznodesantowe – 82. i 101. – oraz brytyjska 1. Dywizja Powietrznodesantowa. Następnego dnia w Holandii wylądowały pierwsze oddziały polskiej 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej. 19 i 20 września gęsta mgła nie pozwalała na przetransportowanie na teren walk reszty żołnierzy 1. SBS. Dopiero 21 września pozostali Polacy zostali desantowani na zachodnim brzegu Renu, w okolicy miejscowości Driel. Ich zadaniem miało być wsparcie walczących na drugim brzegu Brytyjczyków. W tym celu musieli przeprawić się przez Ren z pełnym oporządzeniem. Ten manewr został wykryty przez Niemców i silnie ostrzelany. Na drugi brzeg dotarło tylko ok. 300 polskich żołnierzy. Było to niewielkie wsparcie
dla broniących się resztkami sił oddziałów brytyjskich.
25 września Montgomery wydał rozkaz o wycofaniu wojsk na zachodni brzeg rzeki.
Aliantom udało się przejąć kontrolę nad pierwszymi mostami, ale ostatecznym rezultatem operacji była całkowita porażka, ponieważ nie zdobyto kilku kluczowych mostów, w tym ostatniego w Arnhem. Rozciągnięcie
w czasie lądowania kolejnych oddziałów alianckich dało Niemcom czas na wzmocnienie obrony.
Straty aliantów były bardzo duże. Polska 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa straciła blisko 400 żołnierzy,
w tym ok. 100 poległych.
Po klęsce operacji „Market Garden” dowództwo brytyjskie szukało winnego, a właściwie kozła ofiarnego, którego można by obarczyć winą. Nie mógł nim być marszałek Montgomery, kreowany przez propagandę na bohatera narodowego, więc winę zrzucono na gen. Stanisława Sosabowskiego. Od samego początku tajemnicą poliszynela był fakt, że za błędy Montgomery′ego zapłacił polski generał. W wyniku oskarżeń o błędy w dowodzeniu w grudniu 1944 r. gen. Sosabowskiemu odebrano dowództwo 1. SBS i mianowano go inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych. Dopiero w latach 60., jeszcze za życia Montgomery′ego, europejscy historycy zaczęli podważać twierdzenia o winie za klęskę „Market Garden” oraz wykazywać błędy na etapie planowania operacji
i dowodzenia podczas akcji. Przywrócono też dobre imię gen. Sosabowskiemu.
W 2024 roku od kilku miesięcy trwały przygotowania
do obchodów 80. rocznicy operacji „Market Garden”.
„W poniedziałek w Driel rozstawili obóz polscy żołnierze
z 6. Brygady Powietrznodesantowej. Organizują piknik
dla Polaków i Holendrów, aby zacieśnić więzy między narodami. Zapowiedziana jest wizyta przedstawicieli rządu polskiego i holenderskiego. Obchody 80. rocznicy operacji »Market Garden« przewidziane są z dużym rozmachem” – specjalnie dla PAP z Driel relacjonował Paweł Marchlewski, twórca bloga „Historia w Drodze”. „Na terenach, gdzie miała miejsce operacja »Market Garden«, w miejscach, gdzie walczyli Polacy, wywieszono polskie flagi. W okolicach Arnhem rozlokowało się wielu rekonstruktorów z całej Europy. Sporo jest też Polaków w mundurach
1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej” – opowiadał Marchlewski. „Od piątku po miejscach, gdzie toczyły się walki, jeździ kolumna 350 brytyjskich pojazdów historycznych kierowanych przez rekonstruktorów
w mundurach brytyjskich spadochroniarzy. Większość
tych pojazdów przypłynęła z Anglii” – dodał.
Uroczystości potrwają kilka dni i odbywać się będą we wszystkich miejscach, gdzie toczyły się walki Brytyjczyków, Amerykanów i Polaków, przy czym reprezentacje z danych krajów będą głównie w tych miejscach, gdzie walczyli ich żołnierze – dlatego bazą polskich obchodów jest Driel.
„W czwartek wieczorem rozegrany zostanie mecz piłki nożnej pomiędzy polskimi spadochroniarzami z 6. Brygady Powietrznodesantowej a amatorskim klubem z Driel, który powstał w 1945 roku i ma w swoim herbie znak polskich spadochroniarzy oraz barwy biało-czerwone. W piątek planowane są uroczystości w Arnhem z udziałem polskiej delegacji przy tym moście, który był »o jeden za daleko«. Towarzyszyć będzie temu widowisko historyczne i koncert. W sobotę na placu Polskim w Driel odbędzie się spotkanie polskiej delegacji, młodzieży szkolnej, rekonstruktorów
i okolicznych mieszkańców” – powiedział Marchlewski.