Chcieli zaatakować pociąg pasażerski
Poniedziałek, 22 kwietnia 2013 (23:07)Dwóch mężczyzn podejrzanych o planowanie „dużego ataku terrorystycznego (...) przy wsparciu Al-Kaidy” z Iranu zostało zatrzymanych przez kanadyjską policję. Celem ataku miał być pociąg pasażerski.
Przedstawiciele służb USA sprecyzowali, że celem ataku miał być pociąg pasażerski jadący na trasie Toronto – Nowy Jork. Agencja Reutera podaje, że kanadyjska policja nie potwierdziła tej informacji.
Akcja była prowadzona w ścisłej współpracy z amerykańskim Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego i FBI – podała kanadyjska policja.
– Gdyby atak doszedł do skutku, to spowodowałby śmierć lub ciężkie obrażenia wielu niewinnych osób – powiedział James Malizia z Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej.
Zatrzymani nie są obywatelami Kanady. Policja wyjaśniła, że podejrzewani o próbę przeprowadzenia zamachu na pociąg pasażerski to: 30-letni Chiheb Esseghaier z Montrealu i 35-letni Raed Jaser z Toronto.
„Choć Kanadyjska Królewska Policja Konna była przekonana, że osobnicy ci byli w stanie przeprowadzić te zbrodnicze akcje, nie było jednak zagrożenia dla ludności, pracowników kolei, jej pasażerów bądź infrastruktury” – głosi komunikat policji, która podkreśla, że atak był „w fazie planowania, nie był jednak nieuchronny”. Śledztwo było prowadzone od roku.
Sprawdzano m.in. zainteresowanie mężczyzn ostatnim zamachem na mecie maratonu w Bostonie oraz śledzenie przez nich odbijania z rąk terrorystów pracowników kompleksu gazowego w Algierii. Wówczas media podały, że w wyniku szturmu przeprowadzonego przez algierską armię zginęło dwóch terrorystów, obywateli Kanady.
Operacja policyjna przeciw podejrzanym o planowanie ataku została przeprowadzona w prowincjach Quebec i Ontario – podała kanadyjska telewizja CBC. Inna sieć telewizyjna, CTV, poinformowała, że obydwu podejrzanych zatrzymano w Toronto.
Według policji, atak na pociąg miał być przeprowadzony w okolicach Toronto.
Siły bezpieczeństwa USA podały, że spisek terrorystyczny wykryty w Kanadzie nie ma związku z atakami w Bostonie.
IK, Reuters, PAP