• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Dożynki na Jasnej Górze

Niedziela, 1 września 2024 (13:32)

„Gdy ktoś próbuje odebrać nam religię, to zarazem odbiera nam jakąś ważną, niezbywalną część polskości, której oddać nam nigdy nie wolno; dobrze, że rolnicy o tym pamiętają” – powiedział prezydent Andrzej Duda
podczas Dożynek Jasnogórskich w Częstochowie.

Prezydent podziękował na Jasnej Górze rolnikom za ich pracę, podkreślając ich historyczny wkład m.in. w budowę polskiej państwowości i walkę o niepodległość w różnych okresach, a także ich rolę we współczesnej polskiej gospodarce i zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

Andrzej Duda mówił, że dożynki na Jasnej Górze to „niezwykły moment”, w którym ludzie polskiej wsi przynoszą plony swojej pracy i dziękują Matce Bożej
za opiekę, przychodząc tam „jak do najważniejszego gospodarstwa, jakim jest to Jej gospodarstwo na Jasnej Górze, będące w istocie gospodarstwem całej naszej Rzeczypospolitej”.

„Dziękuję, że jesteście tutaj tak, jak nakazuje nasza tradycja, budowana od ponad tysiąca lat, tradycja chrześcijańska, na której oparta jest nasza kultura, nasza codzienność i byt naszego Narodu, a także i przetrwanie,
i istnienie naszego państwa przez wieki, a przede wszystkim Narodu” – akcentował prezydent.

Podkreślił, że polscy rolnicy „żywią i bronią” – zapewniają obywatelom Rzeczypospolitej bezpieczeństwo żywnościowe i stanowią jeden z filarów polskiej gospodarki. Dodał,
że jego obecność na Jasnej Górze, to sposobność,
aby podziękować za polskich rolników i pomodlić się
za nich, doceniając przy tym ich wkład w stulecia rozwoju Polski.

Nawiązując do 85. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej, ataku Niemiec hitlerowskich na Polskę, prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że wówczas do obrony stanęli też, a może przede wszystkim, ludzie z polskich wsi.

„Tak wtedy, we wrześniu 1939 roku, jak i zgodnie
z tradycją i tym odwiecznym zawołaniem do obrony Rzeczypospolitej, tak, jak stawali wcześniej w 1920 roku na wezwanie Wincentego Witosa, by bronić Polski przed najazdem sowieckim, tak byli i w gotowości w ’39 roku
i stanęli, by bronić Ojczyzny i walczyli za nią przez cały okres II wojny światowej w oddziałach partyzanckich,
na obu frontach” – wyliczał.

Zaakcentował, że za ten opór, za przechowanie tradycji polskości polska wieś zapłaciła horrendalnie wysoką cenę: cenę prześladowań, pacyfikacji, wywózek na roboty
do Niemiec, cierpienia.

Przywołując swoje poranne wystąpienie w Wieluniu, prezydent wskazał, że wspominał w nim o pacyfikacjach, jakich doświadczyły polskie wsie, z których niektóre do dzisiaj nie zdołały się odbudować, jak mazowieckie Wanaty, Ochotnica Dolna na Podhalu czy Michniów, będący – jak zaznaczył – w istocie pomnikiem martyrologii i walki polskiej wsi o wolną niepodległą Polskę, uwolnienie
się Polski spod hitlerowskiej okupacji.

Zwrócił uwagę, że także po II wojnie światowej rolnicy stanęli w obronie ojcowizny – ziemi, aby nie poddać się kolektywizacji, komunizmowi.

„Polski rolnik obronił wiarę i ziemię. Nie daliście sobie wydrzeć tej naszej wielkiej, chrześcijańskiej tradycji
tak bardzo mocno w polskiej wsi zakorzenionej.
Nie pozwoliliście dać się wyrwać, wykorzenić, odebrać sobie ojcowizny. To między innymi właśnie dzięki temu Polska przetrwała te najtrudniejsze, straszliwe okresy”
– zwrócił się do zebranych Andrzej Duda.

Ocenił, że jest wiele pytań, wiele niepewności, na które musi nastąpić bardzo konkretna odpowiedź, „nie tylko po to, by rolnicy wiedzieli, czego mogą się spodziewać, ale także po to, byśmy mogli skutecznie zapobiec próbom niedobrych zmian, które miałyby rolnictwu zaszkodzić”. Jego zdaniem polska prezydencja w Radzie UE w przyszłym roku będzie wymagała „poważnej dyskusji” na temat rolnictwa w UE.

JG, PAP