Brak zgody na łamanie prawa
Czwartek, 22 sierpnia 2024 (20:32)Zmiany w kwestii katechezy szkolnej naruszają konstytucyjne prawo dzieci do nauki o Bogu. Ministerstwo, z pogwałceniem prawa, wprowadziło zmiany, które utrudniają organizację lekcji religii i mogą zostać uznane za dyskryminujące – ocenił ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Episkopatu ds. Wychowania Katolickiego.
Zgodnie z nowymi regulacjami Ministerstwa Edukacji Narodowej za dwa tygodnie wejdzie w życie rozporządzenie o możliwości łączenia na lekcjach religii grup różnorodnych wiekowo.
Według nowych regulacji maksymalna liczba uczniów na katechezie będzie wynosiła 25 osób w przedszkolach i klasach I-III oraz 28 w starszych klasach. Barbara Nowacka zapowiedziała również od 1 września 2025 r. plany ograniczenia liczby lekcji religii w szkołach do jednej na tydzień.
– Zmiany w kwestii katechezy szkolnej naruszają konstytucyjne prawo dzieci do nauki o Bogu. Ministerstwo, z pogwałceniem prawa, wprowadziło zmiany, które utrudniają organizację lekcji religii i mogą zostać uznane za dyskryminujące – powiedział ks. prof. Piotr Tomasik. – Tak samo jak wcześniejsza decyzja o likwidacji oceny z religii ze średniej ocen. Każde dziecko wkładające wysiłek w edukację ma prawo do tego, by został on doceniony. Ze strony ministerstwa spotykamy się z pogardą dla tego konkretnego rodzaju wysiłku. Takie podejście nie mieści się w konstytucyjnej formule państwa prawa – ocenił duchowny.
W opinii ks. prof. Tomasika nawet zmniejszająca się w niektórych rejonach Polski liczba uczniów chętnych do uczestnictwa w lekcjach religii nie powinna skłaniać do podobnych zmian. – Kwestia nauczania religii w szkole nie powinna być sprawą polityki i walki z religią. Te działania przypominają czasy PRL-u. Przecież dziś Konstytucja gwarantuje prawo do uczenia się religii w systemie edukacji publicznej. Dotyczy to również innych Kościołów i związków wyznaniowych. Minister Nowacka w sposób niespotykany uderza w Kościół – zaakcentował rozmówca KAI.
Koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Episkopatu ds. Wychowania Katolickiego nadmienił również, że pomysł łączenia na lekcjach religii grup różnorodnych wiekowo utrudniają realizację podstawy programowej, do czego każdy nauczyciel jest zobowiązany.
Według duchownego absurdem jest fakt, że na jednych zajęciach spotkają się dzieci, które rozpoczynają dopiero naukę w szkole oraz te, które przygotowują się do pierwszej Komunii Świętej. – Nie wiem, czy jest to tak daleki brak kompetencji osoby decyzyjnej, czy też tak daleko posunięta złośliwość. Uważam, że powinno się protestować przeciwko tak bezczelnemu łamaniu prawa, z jakim mamy do czynienia. Z całą pewnością należy się wycofać z propozycji, które w sposób oczywisty utrudniają nauczanie lekcji religii oraz dyskryminują wierzących uczniów – podsumował ks. prof. Tomasik.