Bogucki: PiS chce dochodzić swoich roszczeń
Czwartek, 22 sierpnia 2024 (14:24)Analiza sporządzona przez Krajowe Biuro Wyborcze jasno wskazuje, że odrzucenie przez PKW sprawozdania finansowego PiS będzie nielegalne – podkreślił w czwartek poseł Zbigniew Bogucki (PiS). Według niego mamy do czynienia z brutalnymi naciskami na PKW, by odrzuciła sprawozdanie PiS.
Poseł Zbigniew Bogucki zaprezentował w czwartek na konferencji prasowej zorganizowanej przed siedzibą PKW dokument przygotowany przez Krajowe Biuro Wyborcze dotyczący informacji o możliwych naruszeniach zasad finansowania kampanii wyborczej przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.
„Jest to dokument ekspercki, sporządzony przez Krajowe Biuro Wyborcze, ludzi, którzy mają często 20-letnie doświadczenie, i trudno ich posądzić o sprzyjanie tej czy innej opcji politycznej” – powiedział poseł PiS. Jak dodał, analiza ta została przeprowadzona specjalnie na potrzeby PKW, ale nie została zaprezentowana opinii publicznej.
Poseł PiS zacytował fragment tego dokumentu: „Przepisy Kodeksu Wyborczego określające warunki przyjęcia sprawozdania bez zastrzeżeń, przyjęcia sprawozdania ze wskazaniem na uchybienia albo odrzucenia sprawozdania uzależniają rozstrzygnięcie w sprawie sprawozdania od działań komitetu wyborczego. Nie może być zatem podstawą odrzucenia sprawozdania ani wskazania uchybienia obiektywny wpływ działań innego podmiotu na polepszenie szans wyborczych komitetu wyborczego, o ile działania te dokonywane były bez porozumienia z komitetem”.
W ocenie Zbigniewa Boguckiego oznacza to, „że nawet gdyby przyjąć taką hipotezę, że były działania, które obiektywnie wpłynęły na kwestie kampanijne, ale odbywały się one bez porozumienia, bez wiedzy, bez zgody komitetu wyborczego, to one – krótko mówiąc – nie mogą być brane pod uwagę przez PKW tak, jak wskazują eksperci sporządzający ten dokument”.
„Wszystkie te dokumenty, które są składane przez prokuraturę Adama Bodnara, przez NIK, przez posłów, senatorów głównie KO, wszystkie te naciski w świetle tego jednego zdania nie mają żadnego znaczenia. Nawet przyjmując hipotezę, że miały one wpływ na działanie czy na kampanię wyborczą” – dodał Zbigniew Bogucki.
Według niego „mamy dziś do czynienia z często brutalnymi naciskami na Państwową Komisję Wyborczą”, aby odrzuciła sprawozdanie finansowe Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości.
Obecny na konferencji prawnik, były członek PKW Dariusz Lasocki zaznaczył, że Krajowe Biuro Wyborcze jest fundamentem dla Państwowej Komisji Wyborczej. „Bez Krajowego Biuro Wyborczego, bez tej ogromnej wiedzy eksperckiej i doświadczenia Państwowa Komisja Wyborcza byłaby jedynie wydmuszką” – stwierdził Dariusz Lasocki.
„Jeżeli Państwowa Komisja Wyborcza nie będzie polegać na działalności Krajowego Biura Wyborczego, które zatrudnia wybitnych ekspertów, także pracowników naukowych, to ja, jako członek Państwowej Komisji Wyborczej w poprzedniej kadencji, śmiem twierdzić, że ich decyzja będzie decyzją bez merytorycznej podstawy i wiedzy. Dlatego ten trzynastostronicowy dokument, stworzony przez ekspertów w Krajowym Biurze Wyborczym, jasno wskazuje, dlaczego sprawozdanie finansowe Komitetu Wyborczego tej właśnie partii Prawa i Sprawiedliwości nie może zostać odrzucone” – powiedział Dariusz Lasocki.
***
Zapowiedź skierowania pozwów przeciw PKW nie jest zastraszaniem czy wywieraniem wpływu, tylko – ze względu na wystąpienie szkody – zgodnym z Prawem cywilnym sposobem dochodzenia naszych roszczeń – podkreślał z kolei w czwartek poseł PiS Zbigniew Bogucki w studiu PAP.
O tym, że partia złoży pozwy przeciw Państwowej Komisji Wyborczej, poinformował w środę skarbnik PiS Henryk Kowalczyk. Powodem jest to, że do końca lipca PiS powinno spłacić kredyt zaciągnięty na potrzeby kampanii wyborczej 2023 r., ale PKW wciąż nie podjęła decyzji w sprawie sprawozdania finansowego komitetu wyborczego i w konsekwencji PiS nie otrzymało dotacji podmiotowej, którą partie dostają w związku ze zdobytymi mandatami w parlamencie (tzw. zwrot za kampanię). PiS nie spłaciło więc kredytu, a teraz bank nalicza odsetki.
Zbigniew Bogucki powiedział w czwartek, że PiS nie straszy nikogo „więzieniem, aresztem, zatrzymaniami czy prokuraturą”, a jedynie ze względu na wystąpienie szkody po swej stronie chce dochodzić swoich roszczeń na gruncie Prawa cywilnego „przed niezawisłym i niezależnym sądem cywilnym”.
„Pojawia się argument, że chcemy zastraszyć (PKW) czy wywrzeć wpływ. To tak można by powiedzieć, że ktoś, kto domaga się zapłaty zobowiązania, które nie jest płacone w terminie i idzie z tym do sądu, wywiera niedopuszczalny wpływ na swojego dłużnika [...] Spokojnie, zgodnie z prawem, zgodnie z procedurą cywilną, nie karną, wszystko na to wskazuje, że możemy dochodzić takich roszczeń” – powiedział.
Pod koniec lipca PKW nie podjęła decyzji dotyczącej w sprawie sprawozdania finansowego komitetu PiS i odroczyła posiedzenie do 29 sierpnia.
APW, PAP