Dziś w „Naszym Dzienniku”
Niemcy nie przyznają się do błędów
Sobota, 17 sierpnia 2024 (02:03)Z Bogdanem Rzońcą, posłem Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego rozmawia Rafał Stefaniuk
Czy Węgry zostaną wyrzucone ze strefy Schengen? Takie żądania pojawiają się na forum Unii Europejskiej. Mają one jakiekolwiek podstawy?
– Moim zdaniem absolutnie nie. Wszystko, co robi premier Viktor Orbán, jest starannie przemyślane i uzgodnione na arenie międzynarodowej. Orbán utrzymuje bliskie kontakty, zwłaszcza z Niemcami, a jego wizyty w Moskwie, Pekinie czy Nowym Jorku nie są przypadkowe. Jest on kluczowym graczem w rozmowach na temat rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Tymczasem lewica i europejscy liberałowie, ci sami, którzy najgłośniej krzyczą o praworządności i wciągnęli Polskę w niekończącą się debatę o rzekomym łamaniu prawa, teraz podnoszą alarm w sprawie Węgier. Dla nich jednak nie istnieje odpowiedzialność polityczna za słowa, które wypowiadają. Unia Europejska, jeśli chce być traktowana poważnie, musi współpracować z Węgrami, a węgierska prezydencja będzie miała szansę udowodnić, że w ich kraju nie dochodzi do żadnych nadzwyczajnych nadużyć, szczególnie w kontekście ochrony granic z Białorusią czy Rosją.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym