Nie możemy być "letni"
Sobota, 20 kwietnia 2013 (19:03)Chrześcijanie letni chcą budować Kościół na własną miarę, ale to nie jest Kościół Chrystusowy – zaznaczył Ojciec Święty Franciszek podczas porannej Mszy św. sprawowanej w kaplicy Domu św. Marty. W liturgii wzięli udział wolontariusze z przychodni pediatrycznej dla ubogich prowadzonej w Watykanie przez Siostry Szarytki.
W homilii Papież nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, gdzie „trudna mowa” eucharystyczna Jezusa gorszy część Jego uczniów – wyjaśnia Radio Watykańskie. Jednocześnie Ojciec Święty zauważył, że i dziś nie brakuje takich „zdystansowanych” wierzących:
- To tacy chrześcijanie zdroworozsądkowi, którzy wolą ostrożność – dodał Papież i wskazał, że są to „chrześcijanie, których można określić mianem »satelitów«”. – Tworzą oni swój mały Kościół na własną miarę. By określić to słowami Jezusa z Apokalipsy, są to „chrześcijanie letni”. Taka letniość udziela się Kościołowi. Takich ludzi trzyma w nim jedynie własny zdrowy rozsądek, ale to jest właśnie pokusa ziemskiej ostrożności – zaznaczył Papież.
Biskup Rzymu, jak podaje watykańska rozgłośnia, zauważył, że na drugim biegunie postaw znajdują się ci, którzy dają świadectwo o Jezusie aż po męczeństwo.
- Tych z pewnością nie można nazwać „satelitami”. Ci doskonale wiedzą to, co Piotr odpowiedział Panu, gdy ten go zapytał: „Czyż i wy chcecie odejść?”. Odpowiedział Mu Szymon Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”. W ten sposób ta wielka grupa staje się nieco szczuplejsza, ale za to złożona z takich, którzy dobrze wiedzą, że nie mogą odejść gdzie indziej, bo tylko On, Pan, ma słowa życia wiecznego – powiedział do uczestników Eucharystii.
Ojciec Święty zaapelował o modlitwę za Kościół, aby „nadal wzrastał i umacniał się, krocząc w bojaźni Bożej przy wsparciu Ducha Świętego”. – Niech Pan oddali od nas pokusę tego tak zwanego zdrowego rozsądku, pokusę szemrania przeciwko Jezusowi, że jest zbyt wymagający, pokusę zgorszenia. Niech tak się stanie – zaznaczył Papież Franciszek.
IK