• Sobota, 25 kwietnia 2026

    imieniny: Marka, Jarosława, Erwiny

Próba przedłużenia aresztu

Środa, 14 sierpnia 2024 (21:52)

Prokurator, który nagrywał Tomasza Mraza i urzędniczkę Ministerstwa Sprawiedliwości, próbował przedstawić
ks. Michałowi Olszewskiemu kolejne zarzuty. Obrona duchownego odmówiła podpisania dokumentów
ze względu na wątpliwy status oskarżyciela.

Obrona ks. Michała Olszewskiego odmówiła podpisania protokołu, w którym prokuratura próbowała przedstawić duchownemu kolejne zarzuty. Jako powód podano fakt,
że pod dokumentem podpisał się prokurator Andrzej Woźniak. Oskarżyciel miał w trakcie przesłuchania Tomasza Mraza – byłego dyrektora z Ministerstwa Sprawiedliwości
– nielegalnie nagrać jego rozmowę telefoniczną
z zatrzymaną później urzędniczką resortu.

– Ta czynność jest wadliwa. Prokurator tak naprawdę zmienił swój status na status świadka, skoro nagrywał
w tej sprawie, a jest oczywiste, że świadek w sprawie
nie może stawiać zarzutów ani przygotowywać postanowień, a tutaj doszło do takiej sytuacji
– zwrócił uwagę jeden z obrońców kapłana
mec. Michał Skwarzyński.

Tomasz Mraz jest kluczowym świadkiem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Przez kilka miesięcy nielegalnie nagrywał on dr. Marcina Romanowskiego, a nagrania, które były dowodami w śledztwie, przekazał do mediów. Tomasz Mraz wraz ze swoim obrońcą Romanem Giertychem rzucał oskarżenia pod adresem polityków Suwerennej Polski.

– Zwycięzców konkursu minister Ziobro z ministrem Romanowskim znali często jeszcze przed ogłoszeniem konkursu – stwierdził Tomasz Mraz w czerwcu tego roku.

Po decyzji sądu apelacyjnego 31 sierpnia o godz. 6.05 kończy się areszt ks. Michała Olszewskiego. Prokuratura jednak stawia duchownemu zarzut udziału
w zorganizowanej grupie przestępczej, co obrona
księdza uznaje za absurd.

– Wiadomo, że to jest wytrych stosowany przez prokuraturę i działanie nieuczciwe procesowo. Mam nadzieję, że sądy się na to nie nabiorą, ale cel jest właśnie taki – próba przedłużenia aresztu mimo postanowienia sądu apelacyjnego – zaznaczył mec. Michał Skwarzyński.

Kontrowersje budzi też sprawa ręcznego sterowania składem sędziowskim, który rozpatrzy zażalenie prokuratury na decyzję sądu pierwszej instancji zwalniającą z aresztu posła dr. Marcina Romanowskiego. Wylosowanego do składu sędziego Przemysława Dziwańskiego bez żadnego trybu wyłączył inny sędzia, Krzysztof Chmielewski, związany z Iustitią.
Sędzia Krzysztof Chmielewski, który w mediach społecznościowych nie kryje się ze swoją sympatią
do Platformy Obywatelskiej oraz agresją wobec Prawa
i Sprawiedliwości, próbował ręcznie zmienić skład
na niekorzyść dr. Marcina Romanowskiego. Premier
Donald Tusk nie dostrzegł w tym problemu.

– Czy sędziowie mają sympatie polityczne? Zakładam,
że każdy w Polsce, kto skończył 18 lat i chodzi na wybory, pewnie ma jakieś poglądy polityczne i sympatie polityczne – stwierdził premier.

To potwierdza, że sprawa jest od początku wyłącznie medialno-polityczna – podkreślił poseł dr Marcin Romanowski.

– Mamy do czynienia z sytuacją, w jakiej sędzia,
którego nawet trudno określić jako sędziego – to bardziej polityczny hejter w sędziowskiej todze – bez podstawy prawnej podejmuje decyzję o rzekomym braku bezstronności innego sędziego i wyłącza go – zwrócił uwagę polityk Suwerennej Polski.

Ostatecznie sędzia Przemysław Dziwański został przywrócony do trzyosobowego składu. Zażalenie prokuratury ws. posła dr. Marcina Romanowskiego
Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy 27 września.

Więcej zobacz TUTAJ.

APW, radiomaryja.pl