FBI zbagatelizowało zagrożenie?
Sobota, 20 kwietnia 2013 (08:59)Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) na prośbę obcego rządu w 2011 roku przesłuchiwało starszego ze sprawców poniedziałkowych zamachów w Bostonie, Tamerlana Carnajewa. Nie stwierdzono wówczas żadnych nieprawidłowości.
Jak podał przywoływany przez agencje prasowe anonimowy przedstawiciel władz USA, FBI podzieliło się zebranymi informacjami z obcym rządem. Nie podano, na prośbę jakiego państwa dokonano przesłuchania i dlaczego.
Sprawę odłożono, gdyż nie wykazano żadnych naruszeń.
26-letni Tamerlan Carnajew zmarł w szpitalu po strzelaninie, do jakiej doszło na terenie kampusu Instytutu Technologicznego Massachusetts (MIT) koło Bostonu. W wyniku ataku zginął policjant.
Wczoraj w nocy po kilkunastogodzinnej obławie śledczym udało się zatrzymać drugiego z podejrzanych – Dżochara. Mężczyzna został ranny i trafił do szpitala.
W wyniku dwóch równoczesnych eksplozji, do których doszło na mecie maratonu w Bostonie w amerykańskim stanie Massachusetts zginęły trzy osoby: 8-letni Martin Richard, 29-letnia Krystle Campbell z Arlington oraz 23-letnia Lü Lingzi, studentka z Chin. Ponadto rannych zostało 178 osób.
IK, Reuters, PAP