Dziś w „Naszym Dzienniku”
Doceńmy ciężką pracę
Wtorek, 6 sierpnia 2024 (02:03)Z Alfredem Bujarą, przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” rozmawia Artur Kowalski.
Projekty ustaw wprowadzające emeryturę stażową, także obywatelski projekt przygotowany przez „Solidarność”, od miesięcy znajdują się w sejmowej zamrażarce. Dlaczego obserwujemy swoistą blokadę polityczną tych projektów?
– Często powtarzanymi argumentami przeciw są te dotyczące kosztów dla budżetu państwa czy kosztów społecznych wynikających na przykład z ubytku pracowników. Nie są one jednak uprawnione. Wiele osób, które chciałyby dziś skorzystać z emerytury stażowej, nie jest w stanie – z uwagi na stan zdrowia – pracować i próbując doczekać wieku emerytalnego, leczą się, korzystając z długich zwolnień lekarskich, czy przechodzą na renty, więc i tak pozostają na garnuszku budżetu. Praca dla tych osób, po wielu latach aktywności zawodowej, często w trudnych warunkach, jest w ich stanie zdrowia i ich wieku mordęgą. I to jest argument za wprowadzeniem emerytur stażowych. Jeżeli natomiast chcemy patrzeć na takie emerytury przez pryzmat pewnych kosztów społecznych, to dla rządu emerytury stażowe mogą być nawet pewnym rozwiązaniem w sytuacji oczekiwanego wzrostu bezrobocia. Zwłaszcza że wiele zakładów pracy zapowiada zwolnienia pracowników, realizowane są też zwolnienia grupowe. Z roku na rok liczba osób, które kwalifikowałyby się do emerytury stażowej, jest też mniejsza.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym