Eskalacja przemocy na Bliskim Wschodzie
Poniedziałek, 5 sierpnia 2024 (08:05)Minister spraw zagranicznych Jordanii Ajman Safadi złożył w niedzielę wizytę w Iranie, gdzie zaapelował o zakończenie eskalacji przemocy na Bliskim Wschodzie i „pokój, bezpieczeństwo oraz stabilność” w regionie. To część szerszych wysiłków społeczności międzynarodowej mających zapobiec wzrostowi napięcia między Izraelem
a Iranem.
Safadi jest pierwszym od 20 lat przedstawicielem Jordanii tej rangi, który odwiedził Iran.
Granicząca od zachodu z Izraelem Jordania jest bliskim sojusznikiem USA. Jordańskie wojsko pomogło w kwietniu br. w przechwyceniu salwy kilkuset rakiet i dronów wysłanych przez Iran na Izrael w odwecie za izraelski nalot na Damaszek, w którym zginęło kilku wyższych dowódców irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.
Po tym, gdy w środę w ataku na Teheran zginął polityczny przywódca Hamasu Ismail Hanije, rosną obawy, że Iran wraz ze swoimi sprzymierzeńcami przygotowuje się do podobnego uderzenia. Iran i Hamas oskarżyły o atak Izrael i zapowiedziały odwet. Władze w Jerozolimie nie przyznały się do zabicia Hanijego, potwierdziły jednak, że wojsko izraelskie we wtorek zaatakowało Bejrut. W nalocie zginął wojskowy przywódca Hezbollahu Fuad Szukr. Wspierany przez Iran libański Hezbollah również ogłosił, że zemści
się na Izraelu.
„Celem mojej wizyty w Iranie jest rozmowa na temat poważnej eskalacji w regionie i działanie na rzecz
szczerej dyskusji między dwoma państwami na temat przezwyciężenia różnic w przejrzystej i szczerej atmosferze” – powiedział Safadi na konferencji prasowej
z p.o. szefem irańskiej dyplomacji Alim Bagherim.
Safadi spotkał się również z prezydentem Iranu
Masudem Pezeszkianem.
Jordański minister podkreślił, że jego kraj zawsze występował w obronie Palestyńczyków oraz ich praw
i potępił izraelską okupację terytoriów palestyńskich. Dodał, że napięcia w regionie zakończą się tylko wraz
z zawarciem zawieszenia broni w trwającej wojnie Izraela przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy. Safadi już wcześniej potępił atak na Hanijego, nazywając go „ohydną zbrodnią
i eskalacyjnym krokiem łamiącym prawo międzynarodowe”.
Wizyta jordańskiego ministra spraw zagranicznych
w Teheranie wpisuje się w wysiłki dyplomatyczne USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Egiptu, by zapobiec eskalacji na Bliskim Wschodzie w momencie, gdy sytuacja w regionie jest najbardziej napięta od miesięcy
– skomentowała Agencja Reutera.