Wystawa „Cudzoziemcy w Powstaniu Warszawskim”
Piątek, 2 sierpnia 2024 (19:48)„Polacy nie byli sami tu, w Warszawie, w czasie Powstania Warszawskiego i o tym jest ta wystawa” – powiedział prezes IPN dr Karol Nawrocki podczas piątkowego otwarcia wystawy „Cudzoziemcy w Powstaniu Warszawskim”.
Wystawa „Cudzoziemcy w Powstaniu Warszawskim” opowiada o losach obywateli innych krajów, którzy ochotniczo wsparli Polaków w walce o wolność. Wojenne losy rzuciły do Warszawy m.in. Brytyjczyków, Greków, Gruzinów, Holendrów, Francuzów, Czechów, Słowaków, Węgrów i Włochów. Wśród nich znaleźli się dezerterzy
z Wehrmachtu i oddziałów kolaborujących z Niemcami, uciekinierzy z obozów jenieckich i obozów pracy, a także uwolnieni przez powstańców więźniowie. Ponadto
doniosłą rolę odegrała pomoc lotników, m.in. brytyjskich, australijskich, amerykańskich i południowoafrykańskich.
Z powstańcami sympatyzowali również Węgrzy, formalni sojusznicy Niemiec.
Prezes IPN przypomniał m.in. o wsparciu, którego Powstaniu udzieliło 1835 lotników alianckich. Podkreślił,
że dzięki nim do powstańców i ludności cywilnej dotarło 150 ton amunicji, medykamentów i żywności. Jedna
z plansz wyróżnia m.in. Waltera Edwarda Smitha, australijskiego żołnierza, który trafił do niemieckiej niewoli podczas walk na Krecie wiosną 1941 r. W niewoli przebywał m.in. w Stalagu XX-A w pobliżu Torunia, skąd uciekł,
po ujęciu został umieszczony w Stalagu VIII B
w Łambinowicach, skąd uciekł ponownie. Był ukrywany przez Armię Krajową. Walczył w Powstaniu Warszawskim jako jedyny przedstawiciel swojego narodu. W latach 80. dzięki staraniom Polonii w Australii został odznaczony Krzyżem Powstańczym. W otwarciu wystawy wziął
udział ambasador Australii Benjamin Hayes.
Preze IPN wskazał, że po stronie powstańców walczył także wielonarodowy 535. Pluton Słowaków. „Pluton Słowaków, który bronił i bił się o polski Belweder, który bił się na Czerniakowie w czasie Powstania Warszawskiego,
a nie był złożony tylko ze Słowaków, ale także z Gruzinów, z Polaków i z Ormian” – zauważył dr Karol Nawrocki.
Jak wspominał jeden z węgierskich oficerów stacjonujących w czasie Powstania Warszawskiego w pobliżu stolicy: „Wysyłają nas, musimy iść, ale nie chcemy walczyć
z Polakami. Przejdziemy przez las i jeśli nas nie zaatakujecie, nie chcemy o niczym wiedzieć”. „Polacy
nie byli sami w czasie Powstania Warszawskiego, bo także Węgrzy posłuchali słów Miklósa Horthy’ego, który mówił, że chociaż Węgrzy są w czasie II wojny sojusznikami Niemiec, to jest to tylko chwilowy sojusz broni,
a przyjaciółmi są Polacy” – dodał prezes IPN.
Wystawę przygotowaną przez Biuro Edukacji Narodowej IPN można oglądać do końca września br.
Więcej warto zobaczyć w galerii zdjęć TUTAJ.
APW, PAP