Miłość zobowiązuje kolejne pokolenia
Piątek, 2 sierpnia 2024 (08:03)– Powstańcy i ludność cywilna powstańców wspierająca umiłowali Ojczyznę aż do końca. I ta ich miłość zobowiązuje kolejne pokolenia – mówił ks. abp Marek Jędraszewski wczoraj w katedrze na Wawelu.
– Bóg rządzi narodami i losami poszczególnych ludzi – mówił ks. abp Marek Jędraszewski, komentując liturgię słowa przeznaczoną na dzisiejszy dzień i w tym kontekście zaznaczył, że dla zrozumienia historii ważny jest rzetelny zapis faktów i obiektywna analiza historyków, ale nie można zapominać o chrześcijańskiej wizji świata, której zwornikiem jest Bóg – Pan i Władca ludzkich i narodowych dziejów i historii.
Odwołując się do Powstania Warszawskiego, przywołał wypowiedzi Papieża Jana Pawła II – m.in. fragment homilii z placu Zwycięstwa w 1979 r., gdy Ojciec Święty mówił, że „nie sposób zrozumieć dziejów Polski […], jeśli się nie przyłoży do nich tego jeszcze jednego i tego podstawowego kryterium, któremu na imię Jezus Chrystus”. Zwrócił uwagę także na wiersz „Chrystus Powstania” Mirona Białoszewskiego i historię ks. Stefana Wyszyńskiego, ówczesnego kapelana AK, który „otrzymał” przesłanie od płonącej Warszawy w postaci przywianej przez wiatr na skraj Kampinosu, do Lasek, w których wtedy przebywał, na pół spalonej kartki papieru z napisem: „Będziesz miłował”. – Będziesz miłował, bo oni – powstańcy i ludność cywilna powstańców wspierająca – umiłowali Ojczyznę aż do końca. I ta ich miłość zobowiązuje kolejne pokolenia – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.
Przywołał też odezwę Marii Okońskiej do walczącej Warszawy, aby żołnierze modlili się, wierząc, że pomoc przyjdzie między 15 a 26 sierpnia, między uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny a uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej. Wskazał także na rolę kapelanów Powstania. Wymienił m.in. o. Józefa Warszawskiego SJ, który wynegocjował ocalenie blisko 120 powstańców pojmanych przez Niemców na Czerniakowie, uzyskując dla nich status jeńców wojennych, czy ks. Józefa Stanka SAC, który w ostatnich dniach Powstania nie opuścił swoich żołnierzy, a po torturach przez Niemców został powieszony na własnej stule.
AB, diecezja.pl